Trudni Klienci TP

| zarabiam więcej w 2 tygodnie niż panienki w tutejszym urzedzie
| gminy z wyższym wykształceniem zatrudnione w charakterze
| prac interwencyjnych przez cały miesiąc



F:A wiesz, że ja Ci nie zazdroszczę ?
Obiecane tutaj publicznie piwo - będzie, jak zobaczę skan, oczywiście,
na priv, nikt inny nie musi wi(e)dzieć.
Umowa o pracę, oczywiście.

Oooo, patrzcie no!  futszaK, do niedawna bezrobotny, piszący, że
windykator
mu nic nie zabierze, bo goły kompletnie doznał wrażenia, jakby Pana
Boga za
nogi chwycił po dostaniu paru fuch z kablówki.



Cóż, zobaczymy... Na razie skanu umowy jeszcze nie zobaczyłem. Może też
być oryginał, NIE KOPIA !!!

Czy zarobiłeś choć tyle, aby spłacić dług Ideii i NOMu?



Pytanie... oficjalnie ?

Jak nie, to buzieńka na kłódeczkę.  ;-P



Oj... i ja się chyba zamknę... w każdym razie skan swojej umowy mogę
podesłać.
Inna sprawa, czy będzie przedłużona, bo na razie jest na okres próbny i
kończy się w piątek.
Przyjmę z pokorą, gdy nie będzie przedłużenia.

Dobra... zwiewam, pokimać trzeba...


     

  Trudni Klienci TP


| zarabiam więcej w 2 tygodnie niż panienki w tutejszym urzedzie
| gminy z wyższym wykształceniem zatrudnione w charakterze
| prac interwencyjnych przez cały miesiąc
F:A wiesz, że ja Ci nie zazdroszczę ?
Obiecane tutaj publicznie piwo - będzie, jak zobaczę skan, oczywiście,
na priv, nikt inny nie musi wi(e)dzieć.
Umowa o pracę, oczywiście.



wcześniej pisałeś lekko inaczej, ale być może wybiore się do
warsiaffki odwiedzic Intrum Justitia to być może będzie okazja

Cóż, zobaczymy... Na razie skanu umowy jeszcze nie zobaczyłem. Może też
być oryginał, NIE KOPIA !!!



idzie pocztą do mnie

| Czy zarobiłeś choć tyle, aby spłacić dług Ideii i NOMu?
Pytanie... oficjalnie ?



rysiuu kce wiedzieć ile zarabiam

Oj... i ja się chyba zamknę... w każdym razie skan swojej umowy mogę
podesłać.
Inna sprawa, czy będzie przedłużona, bo na razie jest na okres próbny i
kończy się w piątek.
Przyjmę z pokorą, gdy nie będzie przedłużenia.



dlaczego ma nie być przedłużona ???

nie czujesz się na siłach ???


  Akta osobowe
witam

chcemy przyjac do pracy na staż absolwenta na zasadzie umowy z urzedem pracy. Co taka osoba powinna mi doniesc do akt osobowych, jakies zasw. ze jest bezrobotna ?

rouzmiem ze okres stazu tej osoby wliczymy do stazu pracy.

bede wdzieczna za jakies instrukcje



Jeżeli macie w zamiarze zatrudnienie bezrobotnego na tzw. staż absolwencki to wtedy nie jest sporządzania umowa o pracę bo tą umowę stanowi umowa o zawarcie stażu pomiędzy pracodawcą a PUP. Nie ma więc potrzeby martwienia się w tym przypadku o staż pracy do wysługi lat.
Inną formą współpracy z PUP jest zawarcie umowy w ramach tzw. prac interwencyjnych i wtedy zawiera zakład pracy umowę o pracę z pracownikiem a pracodawca spisuje z PUP umowę o zorganizowanie prac interwencyjnych - ale to inna sprawa.
Tu potrzebne będzie m.in. zaświadczenie z PUP o okresach pobierania przez bezrobotnego zasiłku dla bezrobotnych.

W każdym razie to zawsze PUP sprawdza czy dany kandydat jest osoboą bezrobotną bo te programy są kierowane tylko dla tych i do tych osób.

  Kiedy pełny urlop??
Witam. Od 4 lutego do 31 lipca 2003r. odbywałam staż, od pażdziernika 2003 do czerwca 2005r. chodziłam do szkoły policealnej,od 1 września 2004 r. do 28 lutego 2005 odbywałam kolejny staż. Następnie od marca 2005r do czerwca 2005 - umowa o pracę, a od 04 lipca 2005 do 02 stycznia 2006 umowa o pracę w ramach prac interwencyjnych. Następnie od 04 maja 2006 roku umowa o pracę, która trwa nadal. Kiedy uzyskam prawo do pełnego urlopu. Narazie mam niestety tylko 20 dni. Proszę o pomoc

     

  Umowa zlecenie
Znalazłam artykuł w którym piszą, że się należy. Na podstawie art. 71 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. z 2004 r. nr 99, poz. 1001 i nr 273, poz. 2703) prawo do zasiłku przysługuje bezrobotnemu za każdy dzień kalendarzowy po upływie 7 dni od dnia zarejestrowania się we właściwym powiatowym urzędzie pracy, jeżeli nie ma dla niego propozycji odpowiedniej pracy, propozycji szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, prac interwencyjnych lub robót publicznych oraz w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez okres co najmniej 365 dni:
świadczył usługi na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo współpracował przy wykonywaniu tych umów, przy czym podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy stanowiła kwota co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę,

  Praca w Związku Gmin Jurajskich (nabór zakończony)
Praca w Związku Gmin Jurajskich (nabór zakończony dziekujemy za duże zaiteresowanie naszym ogłoszeniem)

Związek Gmin Jurajskich zatrudni pracownika na stanowisko Specjalisty d/s turystyki w biurze Zarządu Związku.

Wymagania

Wykształcenie wyższe
Obsługa komputera (MS Office)
Dobra znajomość języka angielskiego i/lub niemieckiego
Własny samochód
Prawo jazdy kat.B
Dyspozycyjność związana z częstymi wyjazdami służbowymi (krajowymi i zagranicznymi)
Komunikatywność i wysoka kultura osobista
Znajomość zagadnień turystycznych z terenu Jury
Wiek do 35 lat
Status bezrobotnego – możliwość zatrudnienia w charakterze pracownika interwencyjnego będzie dodatkowym atutem

Oferujemy

Interesującą i stabilną pracę
Zatrudnienie na umowę o pracę
Możliwość szkoleń i zdobywania doświadczenia
Uczestnictwo w międzynarodowych targach turystycznych

CV ze zdjęciem i listem motywacyjnym prosimy przesłać do dnia 15.12.2008r. na adres Biura Związku Gmin Jurajskich pl. Wolności 42, 42-440 Ogrodzieniec. Szczegółowych informacji udzielamy pod numerem telefonu (032) 67 333 64

  Czy cieżko z pracą w Wieluniu????
Na dzień dobry temat powinnien się zacząć od podania zawodu w którym chcesz pracować, jakie masz wykształcenie, a tak robimy kulomiotową akcję wpisywania ofert, nie wiem w co mamy celować i jakim kalibrem



Szukam pracy biurowej- obojetnie w jakim dziale(mam juz doswiadczenie w marketingu, administracji i ksiegowosci), moze byc praca sekretarki, asysstentki czy po prostu pracownika biurowego. W tym roku obroniłam tytuł magistra.
Mam za soba staze, przygotowania zawodowe, prace interwencyjne, umowy na zastepstwo...

  ILE ZARABIASZ MIESIECZNIE?
Moja stażystka została przyjęta 20-tego bodajże (w tamtym roku) Wypłatę z UP dostawała do każdego 15-stego i za ten niecały miesiąc dostała więcej - 700 parę złotych - niż za kolejne pełne.

Syd później możesz się przyjąc na interwencyjne u tego samego pracodawcy i przez pół roku będziesz dostawał tak jak za staż a później musi Cię na pełen etat przyjąc.
Zresztą po stażu powinien Cię przyjąc, bo przeważnie na umowie z UP jest wyszczególnione, że po przeprowadzeniu stażu musi Ci zapewnic stanowisko pracy...
Ale nie wiem jak to tam z Tobą było

  ILE ZARABIASZ MIESIECZNIE?
Syd później możesz się przyjąc na interwencyjne u tego samego pracodawcy i przez pół roku będziesz dostawał tak jak za staż a później musi Cię na pełen etat przyjąc.
Zresztą po stażu powinien Cię przyjąc, bo przeważnie na umowie z UP jest wyszczególnione, że po przeprowadzeniu stażu musi Ci zapewnic stanowisko pracy...
Ale nie wiem jak to tam z Tobą było



Nie ma szans na to, żeby mnie przyjęli. Nawet na przedłużenie marne szanse. Jestem na stażu w starostwie powiatowym a tam etatów brak, zwłaszcza w moim wydziale. Z resztą prawie każdy woli przyjąć nowego stażystę, nawet jeśli dużo czasu zajmie mu nauka tego, co umiał poprzedni. Bo to zawsze darmowa siła robocza.

  Skąd plotka o nadchodzącej redukcji zatrudnienia?
Słyszałem o przymiarce do zwolnienia sprzataczki w biurze - zamiast etatu umowa zlecenie...



To WY jeszcze macie sprzątaczkę na etacie?!!!!!

Kto na to pozwala??

Ludzie, Impel zrobi to samo co ona i to za połowę kosztu, + VAT, który odliczycie!!

Racjonalizacja kosztów się kłania ...

U mnie sprzątaczki na etacie odeszły ... hmmm ... 8 lat temu?
Jakoś tak.

Potrzebny ten strup w N-ctwie, jak nie powiem co ...

Może jeszcze macie 4 strózy ( minimum, aby spełniać wymogi Kodeksu Pracy w zakresie czasu pracy ) zamiast dozoru elektronicznego z grupą interwecyjną?

Wiem, że mało kto ma, ale ja miałem jeszcze składnicę spedycyjno - manipulacyjną i szkółkę zespoloną - też było tam stróżów od licha ... dziś - elektronika i dozór interwencyjny - koszty ... 1/10 poprzednich ... i w dodatku czujniki się NIE nachleją podłego wina.

Ktoś może zapytać, a co z ludźmi i ich rodzinami, którzy pracowali na tych stanowiskach ...
Sorry ... jestem ekonomistą, a nie instytucją charytatywną.

  SPZOZ Przedbórz
Firma ALFA ma podpisaną umowę z NFOZ o dwa dni prrzed przechodnią a to z winy zamieszania jakie stworzył Miłosz Burmistrz jeżeli chodzi o sanepid to odebrał już lokale
Za wykorzystanie pracowników interwencyjnych do prac nie związanych z umową zostanie
pewnie ukarany podobnie jak było przy hali sportowej.Za rozsiewanie poówień i utratę dóbr
osobistych Pan Burmistrz i Miasto Przedbórz zoastaną pociągnięci do odpowiedzialności sprawa już trafiła do prokuratury. Pozdrawiam Aleksander

[ Dodano: 2008-01-10, 16:54 ]

  Wynagrodzenia za pracę w Ochronie Mienia Ranking!!!
Witam jestem pierwszy raz na tym forum. Do kolegi ,tak od razu jak ładnie napisałeś z tą strażą pocztową tonie jest. Pracuje od ponad roku w S P w Nowym Saczu na wejsciu dostałem umowe próbna na 3 m-ce ze stawką 1000 zł brutto na " Grupie Interwencyjnej " Po okresie próbnym przedłużono mi umowe na rok dostaje na ręke po odtrąceniach 690 zł + premia 100zł. To o czym piszesz 1000-1500 to dotyczy "dziadków" z inkasa. oni mają po 20 lat pracy wszyskie dodatki tj. za pranie mundurówka wczasy pod gruszą 13-stki 14-stki bo przedewszyskim maja umowy na stałe. Nas młodych traktuje sie jzk z innego świata. Pozdrawiam[/list]

  Weryfikacja SMLD czyli ile osób pozostało...
buahahaah no to mnie rozbawil....
adamq to ja uz wiem o czym ty mowisz.... buahahahah no normalnie sikam..
juz tlumacze... masz na mysli osoby zatrudnione w biurze na umowy stazowe buahaha no to sie usmialem buhahaha - no ladnie
no to ci wyjasniam - obecnie np. Ziemia Gnieźnieńska ma z 5 -6 osob zatrudnionych na takich warunkach - czyli na umowie stazowrej i nie wiem co sie czepiasz przepisy na to pozwalaja.. a to ze sobie gdzies przynaleza to juz ich sprawa...
i tak w woli wyjasnienia to zatrudnione sa przez Stowarzyszenie Młodych Wielkopolan a nie przez SLD czy FMS wiec najpierw sie dowiedz, a pozniej rozpowiadaj glupoty
TWOJ INFORMATOR tez jest troche nie bardzo rozgarniety jak donosi bzdury...
to co z innymi ktorzy pracuja w innych firmach i odbieraja za to pieniadze?? i tez przynaleza do FMS - co tez ich opiszesz.. bo ja ci mowie i mozesz to sprawdzic w PUP - jakie stowarzyszenia maja zatrudnione osoby na podstawie umow stazowych czy prac interwencyjnych

  Prace Interwencyjne!
Mam pytanie : Moja bratowa jest do maja na stazu ale w miedzy czasie wyszła za mąż i jest w początkowej fazie ciąży. Jej szefowa obiecał ze ją zatrudni na umowe o prace, ale teraz zaproponowała jej umowe, ale z tytułu tych prac interwecyjnych. mam pytanko Czy moze ona zostac na tej podstawie zatrudnina bedac w ciąży ?? jeśli tak czy nalezeć sie jej bedzie jak urodzi urlop macierzynski??? Z gory dziekuje i prosze o szybka odpowiedz

  Prace Interwencyjne!
DZIEKUJE ZA ODPOWIEDŹ Brartowa ma u niej staż do maja i potem chce ją zatrudnic na umowe z dofinansowania prac interwencyjnych. Wie o ciąży bratowej i nie skonczyła jeszcze 25 lat To czyli bedzie jej sie należało macierzynskie i inne uprawnienia jak na umowie o prace oczywiscie w zależności na ile da jej umowę??

  Prace Interwencyjne!
To czyli bedzie jej sie należało macierzynskie i inne uprawnienia jak na umowie o prace oczywiscie w zależności na ile da jej umowę??



Dokładnie. Tutaj oprócz zobowiązań w stosunku do PUP, w całej mocy ma zastosowanie Kodeks Pracy, aha no i trzeba podkreślić właśnie, że macierzyński się należy jeśli utrzymywany jest stosunek zatrudnienia.
Umowy na prace interwencyjne są zawierane w dwóch wariantach.
a) 6+24 miesiące
b) 6 + 6 miesięcy
(W poście wyżej pisałem ciut więcej o tych wariantach).

Biorąc pod uwagę przytoczony 3 pkt. art. 177 KP teoretycznie w obu przypadkach będzie zagwarantowane zatrudnienie do końca ciąży, a jeśli chodzi o kwestię urlopu macierzyńskiego to w przypadku wariantu drugiego (czyli jeśli w ramach organizacji Prac Interwencyjnych zostanie podpisana umowa na rekrutacje pracownika) jest duże prawdopodobieństwo, że macierzyński (czyli 4,5 miesiąca jak się nie mylę) wpadnie w okres tych 12 miesięcy przez które pracodawca musi zatrudniać osobę. Oczywiście, niewykluczone, że pracodawca tak czy siak, będzie chciał nadal zatrudniać bratową, to wtedy luz, blues i wszystko ładnie pięknie

  Praca w Starostwie dla "wybranych"... w drodze kon
Podobna sytuacja była z przyjęciem pracownika w Wydz. Finansowym. Konkurs wygrała była Skarbnik w gminie Pulita, gdzie straciła pracę za … (ciekawi niech poszukają). Nawet nie było testu kwalifikacyjnego (standardowa procedura przy naborach na stanowiska samorządowe, którą można obejść, bo przecież robi się wszystko pod kandydata) – pewnie, dlatego że się bali, iż była Pani Skarbnik nie zaliczy minimum.
Do Wydziału Inicjatyw Gospodarczych przypadła osoba, która ‘zaliczyła’ chyba wszystkie urzędy i banki w regionie – oczywiście - tam się nie sprawdziła. Miejsce znalazło się w Starostwie.

Same spady trafiają pod Skrzydła tak znakomitego Gospodarza, jakim jest Pana Maciek.
Tak gospodarz z niego niespotykany – dał popis umiejętności za kadencji burmistrza.

Aha! Co do synka - to czy nie mógł mu znaleźć roboty w jednej z podległych jednostek??
Na pewno lepiej by to wyglądało.

Jak zwykle, żenada!

Cirek masz rację. Pomyliłem z umową interwencyjną. Sorki za mój błąd.

A pieniądze, które trafiają do PUP-u na zagwarantowanie stażu, jako jednostka podległa Starostwu otrzymuje drogą Uchwały właśnie od Rady Powiatu. Tym samym Starosta może mieć wiele do powiedzenia.

Ups, bym zapomniał o Pani z Wydziału Organizacyjno – Prawnego na stanowisku BHP-owca, Pani Mariola Stefańska.

I jeszcze kilka miesięcy temu na pół etatu jako kadrowa pracowała Wioletta Stefański.

Mogę tak wymieniać dale……..ale może o tym i o innym opowiem kiedyś…

  Szkolenie wstępne dla osób zatrudnionych na umowe zlecenie ?
Ciekawa dyskusja się wywiązała ale myślę, że przydałoby się małe podsumowanie bo troszkę zaczynam się gubić :]

Zatrudniamy kilka osób na umowę zlecenie na okres wakacyjny np. do prac interwencyjnych.

1. Czy z niebezpieczeństwami w zakładzie i ogólnymi przepisami bezpiecznej pracy zapoznaje go pracownik służby BHP czy też może kierownik danej jednostki, która kieruje go codziennie do konkretnej pracy ?

2. W jakiej formie potwierdzamy fakt, że go z w/w zasadami zapoznaliśmy ? (jaki druczek zrobić, żeby i kontrola się nie czepiała i pracodawca nie został przypadkiem niemile czymś zaskoczony) ?

  Krzesło !

Wg mnie - dla pracodawcy wiążąca jest opinia na zaświadczeniu wydanym przez "naszego" lekarza m.p. , w ramach profilaktycznych badan lekarskich


Wg mnie również, dlatego zwracanie się do niego ponownie uważam za niecelowe.
Ponadto ośrodek wojewódzki jest organem nadrzędnym, kontrolnym i odwoławczym dysponując większymi możliwościami, w zakresie poradnictwa także.
Po zmianach, kiedy to medycyna pracy (podstawowa) wyprowadziła się z zakładów pracy i stała się niezależna i niechętnie daje się angażować w specyfikę stanowisk i warunki pracy.
Nie interesuje ich ocena ryzyka. Interesuje ich dziandzior. Na wszelkie dodatkowe usługi raczej nie można liczyć.
Chyba że mamy umowę, która przewiduje takie przypadki (interwencyjne) i udział w zakładowych zespołach problemowych.

  praca w Krakowie
Znalazlem ogloszenie, ze firma "Konwój" poszukuje pracownikow, tresc ogloszenia poniezej:

Koncesjonowana Agencja Ochrony "Konwój"
Adres firmy: Kraków
Ilo?? pracowników: 100
http://www.biuro@konwoj.pl

Dzia?alno?? od 1992 r, a od 1996 r na terenie Kalwarii Zebrzydowskiej.Zdobyte w tym czasie do?wiadczenie pozwala na wykonywanie us?ug w sposób profesjonalny na najwy?szym poziomie.Dysponujemy wykwalifikowan? kadr? zarz?dzaj?c? oraz odpowiednio wyszkolonymi pracownikami.Zakres naszych us?ug obejmuje: interwencj? grup patrolowo-interwencyjnych, ochron? fizyczn? obiektów, konwoje i inkaso warto?ci pieni??nych i ochron? imprez masowych.

Szczego?y:
Praca przy ochronie obiektów zamkni?tych, placówek handlowych, imprez masowych
Wymagania:
Licencja i osoby z orzeczonym stopniem niepe?nosprawno?ci

Nie trzeba miec doswiadczenia, umowa na czas nieokreslony, pelny etat

** Dodano: 2008-02-20, 20:31 **

  DÓŁ
i znowu byłam na 2 rozmowach
na jednej było na czarno (taaaaaaaa bedzie umowa, taaaaaa no kiedyś)
a druga rozmowa była za.........sta!!!!!!! super ludzie, super firma wogóle było rewelacyjnie (http://www.ancla.pl/ u nich byłam) tyle że skończyło sie na "oddzwonimy"
jedyne co wyniosłam z tej rozmowy (poza bardzo pozytywnymi uczuciami) to to, że istnieja jeszcze normalni ludzie, pełni szacunku, zrozumienia i checi do pracy a nie tylko wyzyskiwania i wykozysywania
tyle że skoro "oddzwonimy" to juz nie zadzwonią
koniec kropka
nadaję sie na zmywak do pubu albo do wyrywania chwastów na plantacji truskawek
tudzież do grabienia trawników i prac interwencyjnych, szycia rekawic na umowę-zlecenie albo akwizycji (tak, to potrafie będę sprzedawać trąbki trzy-przyciskowe z autorewersem i akordeony pal-secam)
zostaje jeszcze babcia klozetowa byle nie na Rynku w Krakowie bo tam trzeba mieć angielski biznesowy, albo kelnerka na kempingu w Gaju ( w kurortach też zaawansowny angielski)
MAM DOŚĆ
ŻYGAM
MA DOŚĆ WSZYSTKIEGO

  Nowe stawki czynszu!!!!!
Ochrona jest do bani. Otwieranie szlabanów komukolwiek kto tylko zechce to absurd. Zapalanie światełek przed klatką schodową, to też nie wielka praca, więc za co my płacimy...? Olmont powinien przedstawić realne koszty zuzycia energii i umowę podpisaną z Juventusem na ochronę osiedla. Moja znajoma płaci w Juventusie ok. 70 zł za ochronę interwencyjną. Ma założone czujki i jak czujka się uruchomi, to w ciągu 5 minut przyjeżdzają na miejsce - tak więcadują nas w bambuko z tą dwukrotną podwyżką za ochronę. Z opłatą za energię też przesadzili, a koszty admninistrowania, to już skandal......

  Nowe stawki czynszu!!!!!
rufinek napisał(a):Ochrona jest do bani. Otwieranie szlabanów komukolwiek kto tylko zechce to absurd. Zapalanie światełek przed klatką schodową, to też nie wielka praca, więc za co my płacimy...? Olmont powinien przedstawić realne koszty zuzycia energii i umowę podpisaną z Juventusem na ochronę osiedla. Moja znajoma płaci w Juventusie ok. 70 zł za ochronę interwencyjną. Ma założone czujki i jak czujka się uruchomi, to w ciągu 5 minut przyjeżdzają na miejsce - tak więcadują nas w bambuko z tą dwukrotną podwyżką za ochronę. Z opłatą za energię też przesadzili, a koszty admninistrowania, to już skandal......

co za dziwny narod, najpierw chcieli, teraz znowu be, ale jak sie zapytaja czy nadal ma byc to znowu powiedza, ze chca
ochrony zazyczyla sobie czesc mieszkancow I etapu (chociaz mowilem, ze
dopoki osiedle jest nieskonczone i wieksza czesc mieszkan niewykonczona to jest jest wielka bzdura)

  Nidzica złapana w internecie
http://www.nidzica.up.gov.pl/aktualizac ... y_2008.doc

Wykaz pracodawców i osób z którymi zawarto umowę w okresie od 01.02.2008 – 29.02.2008

Nazwa pracodawcy albo imię i nazwisko osoby z którą zawarto umowę

Rodzaj Instrumentów Rynku Pracy
Liczba utworzonych stanowisk pracy, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy
1. Nidzicki Fundacja Rozwoju „NIDA” w Nidzicy
Roboty publiczne
5
2. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Nidzicy
Roboty publiczne
4
3. Zespół Szkół w Janowie
Prace interwencyjne
1
4. Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących
w Nidzicy
Prace interwencyjne
2
5. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Nidzicy
Prace interwencyjne
4
6. Urząd Miejski w Nidzicy
Prace interwencyjne
1
7.”LEMAR I” – Sylwia Burska w Nidzicy
Wyposażenia/Doposażenia
1
8.Zakład Piekarniczy S.C. Barbara Górniak i Zbigniew
Górniak w Janowie
Wyposażenia/Doposażenia
1
9. Biuro Obsługi Firm S.C. – Katarzyna Wiejak i Pior
Wiejak w Nidzicy
Wyposażenia/Doposażenia
1
10.”JAMAR” S.C. w Kozłowie
Wyposażenia/Doposażenia
1

Nidzica, dnia 29.02.2008 r.

  OCHRONA (Masówki,bramki,patrole,vip itd pytania i odp)
z ochroną nie jest tak dobrze tak naprawde ochroniarz musi uważać na siebie nie ma prawa podnieśc na ciebie ręki. Jeśli to się zdarzy masz prawo założyc mu sprawe w sądze o naruszenie prywatności = pobicie co skutkuje jego zawieszeniem w pracy mowie tu o grupach interwencyjnych. Prosta czynność zostaniesz pobity odbukcja jeden lub kilku świadków wygrana sprawa. Ocherowi zabierają licencje jest zwolniony z pracy. Chodź teraz się troche pozmeniało. powstaja grupy interwencyjny nieuzbrojone co skutkuje tym iż pracownik nie musi posiadać licencji. czyli jesli taka ooba cie pobije to niestety sprawa w sadzie jesli wygrana to i tak moze lache sobie polozyc bo nic mu nie zrobia najwyzej zawiasy a ogolnie praca w grupie interwencyjnej spoko fucha chodz sporo godzin w Solidzie gdzie pracowałem 240h/miesiecznie to podstawa z braku ludzi trzeba bylo i 300stukac i wiecej. a najlepsze jestto ze tylko podsatwe godzin masz na umowe o oprace czyli 160h a reszte na umowe zlecenie czyli składki emerytalne itp itd są strasznie niskie dlatego na satrosc trzeba dorabiac gdzies pilnując parkingów nie mowie ze w każdej firmie tak jest ale w Solid Security tak to wygląda

  WRZESIEN- FLUIDKOWO- FASOLKOWY

A co do stazu -pracuje w prywatnej firmie a dokladnie w sklepie z odzieża importowana...i pierwsze słysze zeby staz trwał 2 lata z tego co mi wiadomo to max. rok-moze laski sa na pracaxch interwencyjnych z urzedu pracy?



A nie, nie.....dokładnie chodzi o staż. Tylko taki "po znajomości" U nas mozna wszystko jak widać
Ale takie przypadki się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać...

Ważne zeby Tobie staż przekształcił się w stosunek pracy na podstawie umowy o pracę, bo to wynagrodzenie stazowe to baaaardzo marne jest

  pracuje na umowe zlecenie - po 8 godzin- ale czy mozna tak?
Od 20/03/2005 pracuje na umowe zlecenie, w umowie mam napisane :interwencyjna sprzedaz towarów, pracuje od pn do pt od 10-18-stej, + sobota 9:30 do 14-stej i tak cały m-c. Umowa jest co m-c wystawiana na 1024zł brutto, wszystkie składki opłacają, czy jest jakis kluczek zeby ją przekształcic na umowe o prace? nie moge wziasc zadnego dnia wolnego a mam problemy chorobowe! POMÓŻCIE PROSZE

  Międzyzdroje :D:D
lis napisał:
Jeśli chodzi o renowację CAŁEJ PROMENADY,a nie tylko okolic molo,to jak najbardziej ,też jestem za.
dodam,ze uatrakcyjnienie jest potrzebne- od końca do końca promenady.
co do wylotówki-musza się wypowiedzieć mieszkańcy równiez tych ulic...
...Jeśli chodzi o złotoustego , to pokaż mi TUBYLCU normalnego trepa w tym wieku.
A za to ,co zrobił miastu powinien trafić do prac interwencyjnych i zbierać
śmieci z zasyfionej plaży i promenady !
TUBYLEC napisał:
...ZROBIL WIELKA KRZYWDE MIASTU I "SZASZLYKARZOM" PODPISUJAC KRETYNSKIE UMOWY .DZISIAJ MAMY BRUD I MIASTO NIE JEST W STANIE ZAPANOWAC NAD CZYSTOSCIA.
i doszliśmy do sedna sprawy,ani ja nie jestem temu winna ani Ty.

Emma-specjalnie wezmę kundla i zrobię sobie sobotnio niedzielny rekonesans po naszej promenadzie...dawno tego w sezonie nie robiłam
jednakze podpisze się za ucywilizowaniem handlu na promenadzie-mimo ,ze nigdy tam nie pracowałam ani nie prowadziłam tam jakiejkolwiek działalności gospodarczej...pod żadnym pozorem ani pod przykrywką jakąkolwiek.

  Hala produkcyjna czy magazyn?
Powiatowy Urząd Pracy już od dawna wysyła bezrobotnych do OBR-ów w ramach prac interwencyjnych za najniższą krajową + premie. To tyczy się nie tylko grzałek, ale również innych instytucji. Osoby, które są skierowane z urzędu pracy zawsze mają szansę na przedłużenie umowy lub umowę o pracę. Ludzie, którzy nie mają wyboru są niestety zmuszeni pracować w grzałkach za tak niskią płacę...

  Szczegółowo o ochronie.
Zastanawiam się nad ochroną naszego budynku ...
Dlaczego korzystamy z firmy zewnętrznej płacąc za tą usługę ponad 30.000 pln/miesięcznie ? Niektórzy z naszych ochroniarzy/ochroniarek są naprawdę OK i nie jest moim pomysłem pozbycie się tych ludzi. Ale ... jak można być sprawnym fizycznie i psychicznie pracownikiem ochrony pracując 24h ? Przecież Ci ludzie powinni min. 2h dziennie uprawiać sport. Obecne ich życie polega na tym, że 24h siedzą za ladą a następne 24h śpią i sysytematycznie zamieniają się w kotlety. A my mamy złudzenie że jak płacimy to mamy spokój.
Moja propozycja:
1. Rozwiązać umowę z agencją ochrony.
2. Zatrudnić agentów do ochrony na umowę o pracę/samozatrudnienie z pensją min. 2.000 pln na rękę oraz możliwością bezpłatnego korzystania z klubu fitness.
Moje obserwacje wskazują, że powinniśmy zatrudnić około 10 agentów i wykupić abonament w firmie zapewniającej patrol interwencyjny, całość zamknie się w kwocie 25.000 pln/miesięcznie.
Korzyści będą obopólne : będziemy mieli sprawnych i zadowolonych ochroniarzy, a w kasie wspólnoty zostanie ponad 5.000pln/miesięcznie.

  Prostytucja
Jakże przykrym jest mi,a-media,Twoje oburzenie,przybicie i rozczarowanie...Tłumaczyć się nie będę,ale jeszcze raz spróbuję wyjaśnić,co autor miał na myśli:Panie tu tak bardziej dorażnie-interwencyjnie do problemu ''płatnej miłości''podchodzą-mój zamiar bardziej futurystyczno-wizjonerski.Ze prostytucja jest stara jak świat-wiadomo,ale to obyczajowe odium jej towarzyszące,to wytwór cywilizacji judeochrześcijańskiej i głównie kobiet dotyczące.W tantryzmie,w starożytnych cywilizacjach też,było coś takiego,jak prostytucja świątynna.W niektórych kulturach pierwotnych nie jest niczym złym,jeżeli dziewczyna oddaje się cieleśnie w zamian za podarunki[szczegółów niestety nie podam,bo nie chce mi się po księgach szperać-w razie czego liczę,że Leica skoryguje ]Znaczy to wg mnie tyle,że nie musimy samego faktu seksu zawodowego potępiać-to kwestia umowy społecznej,zmowy ewent.wmówienia.Człowiek jest dysponentem siebie i winien mieć w tym dysponowaniu pełną swobodę,ograniczaną jedynie dobrem innych.Zabójstwo,przemoc,złodziejstwo,oszustwo są stokroć bardziej warte potępienia.
Ohydna jest ta cała ,towarzysząca prostytucji,otoczka.Sama prostytucja,rozumiana jako świadczenie innym potrzebnych usług w sposób profesjonalny,nawet często z talentem i ,co oczywiste być winno,dobrowolnie,może być zawodem równie dobrym,jak tancerz czy modelka.Z równie niskim wiekiem emerytalnym.
A ten niemiecki casus wydaje mi się drobną niedoróbką,którą już pewnie ze wstydem usunięto-na tej samej zasadzie można proponować ekonomiście z nadwagą pracę tancerza.Ot,zwykła biurokratyczna głupotka...Prostytucja to zawód artystyczny,a więc nie dla każdego.

  Co myslicie o programie rzadowym Pierwszy biznes??
Co do pracowników z UP (interwencje) to dobry pomysł (na zmniejszenie kosztów zatrudnienia) pod warunkiem odpowiedniej selekcji - aby nie męczyć się rok z jakimś partaczem


Niekoniecznie jest to dobry pomysł.

Odwiedziłem UP w ubiegłym tygodniu, bo chcę zatrudnić dwie osoby. Szukałem ciekawych propozycji naszego wspaniałego rządu propagującego promocję zatrudnienia.

Warunkiem prac interwencyjnych jest zatrudnienie osoby, która jest nie dłużej niż dwa lata i nie krócej niż rok bezrobotna. Pracownika takiego MUSISZ zatrudnić na DWA lata, nie możesz go zwolnić inaczej niż dyscyplinarnie. A UP dopłaca Ci co miesiąc przez pół roku około 580 zł. To nie jest żadna rewelacja jeśli faktycznie musisz go zatrudniać dwa lata bez prawa rozwiązania umowy. Ja nie skorzystam i zatrudnię nowych pracowników metodą tradycyjną. A dodatkowo właśnie piszę petycję do Ministra...

  Zakładanie własnej firmy

Nie spełnia Pani również żadnego z warunków określonych w
art 71 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 o prmocji zatrudnienia
i instytucjach rynku pracy (Dz.U. Nr. 99 poz. 1001)



To jest wyciete z ulotki inf, dotyczacej dotacji na rozpoczecie
dzialalnosci:

  I ) Podstawowe kryteria

Wniosek o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej może być
przez starostę uwzględniony w przypadku spełniania przez bezrobotnego
następujących warunków:

1)  w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie odmówił bez
uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia,
innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu
pracy, wykonywania prac społecznie użytecznych, prac interwencyjnych lub
robót publicznych;

2)  nie otrzymał w okresie 5 lat poprzedzających złożenie wniosku pożyczki z
Funduszu Pracy lub z innych funduszy publicznych środków na podjęcie
działalności gospodarczej lub rolniczej;

3)  nie otrzymał dotychczas z Funduszu Pracy bezzwrotnych środków na
podjęcie działalności gospodarczej;

4)  nie prowadził działalności gospodarczej w okresie 12 miesięcy
poprzedzających złożenie wniosku o przyznanie środków na podjęcie
działalności gospodarczej;

5)  nie był w okresie 2 lat przed dniem złożenia wniosku skazany za
przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, w rozumieniu ustawy z dnia 6
czerwca 1997 r. - Kodeks karny;

6)  wniosek jest kompletny i prawidłowo sporządzony.

Inne kryteria odnosza sie juz do umowy itd. co nas nie interesuje.
To co wkleilam to sa jedyne kryteria jakie musi spelnic osoba bezrobotna
starajaca sie o dotacje, tutaj akurat mam pewnosc gdyz sama czekam na
odpowiedz w te sprawie juz po zlozeniu wniosku o dotacje. Specjalnie
zglaszalam sie do PUP-u jako bezrobotna w grudniu, zeby moc sie ubiegac o te
dotacje ;) Choc to i tak kropla w morzu to jednak zawsze cos.


  Pożegnajcie się z pociągiem
W dzisiejszej prasie:
=====================

"Radni wojewódzcy nie dołożyli pieniędzy PKP. Od 1 lutego na trasach Toruń-
Sierpc i Brodnica-Działdowo żaden pociąg osobowy już nie pojedzie.

Nie pomogły protesty powiatów lipnowskiego, sierpeckiego i działdowskiego u
marszałków województw. Na wczorajszej sesji Sejmiku Województwa Kujawsko-
Pomorskiego radni co prawda, mocno dyskutowali problem, wyrażając
dezaprobatę, ale skończyło się na wyartykułowaniu opinii. Najostrzejsze
stanowisko zajął Marek Bruzdowicz (Platforma Obywatelska), apelując o
wstrzymanie likwidacji pociągów na wymienionych trasach, ponowną analizę
obciążenia poszczególnych połączeń kolejowych i renegocjację umowy z PKP.
Żaden z radnych nie złożył jednak wniosku o ujęcie sprawy w porządku obrad.

Przybyli specjalnie na sesję Krzysztof Baranowski, starosta lipnowski, i
Andrzej Kłopotek, poseł PSL, zaangażowany w uratowanie linii Toruń-Sierpc,
poczuli się zlekceważeni przez marszałka i sejmik. - Dlaczego likwidację
pociągów wrzucono do worka pod hasłem „interpelacje i zapytania radnych”?
Dlaczego marszałek nie spotkał się z nami przed sesją? Dlaczego nie spotkał
się z marszałkiem Mazowieckiego, który złożył promesę finansowania odcinka
trasy z Sierpca do granicy naszego województwa? Dlaczego nie rozważa się
nawet interwencyjnego kursowania pociągu Toruń-Lipno w ramach indywidualnego
rozkładu jazdy? - pytał poseł. - Jesteśmy oburzeni lekceważącym podejściem do
tematu.

Z pierwszej tak niepopularnej społecznie decyzji tłumaczył się marszałek
Piotr Całbecki. Przypomniał, że po raz pierwszy Przewozy Regionalne PKP w
Bydgoszczy zażądały od województwa tak wysokiej dotacji: 58 mln zł, podczas
gdy w ub. roku na utrzymanie tej samej liczby pociągów starczyło 37 mln zł.
Zarząd przekazał kwotę 50 mln i musiał zgodzić się na cięcia. Całbecki
zapowiedział, że sprawę przedstawi Bogusławowi Kowalskiemu, sekretarzowi
stanu w Ministerstwie Transportu, który niebawem gościć będzie w Toruniu."

http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/
article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=55905&NrIssue=412&NrSection=1

===============
A w bydgoskiej betoniarce kręci się kradziony beton. Kradziony, ponieważ tak
duża różnica w dotacjach - 37 -58 mln to nic innego jak kradzież
publicznych pieniędzy.
Niech mi Ostrowski z tzw. marketingu napisze, co zrobił żeby więcej ludzi
jeździło pociągami w naszym województwie? Bo chyba na tym polega marketing -
na ZACHĘCANIU, czy na okradaniu z dojazdu do pracy, z dojazdu do szkoły?


  (Ełk) Po dziewięciu latach wrócą pociągi!
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081103/REG30/9...

Ełk, Pisz. Skończą się kłopoty mieszkańców małych miejscowości na trasie
Ełk-Pisz z dojazdem do miasta. Już w przyszłym roku do obu miast dojadą
koleją.

Chociaż to już listopad, pogoda sprzyja pracom budowlanym i remontowym.
Dzięki temu w przyszłym roku na trasę Ełk-Pisz powrócą po dziewięciu latach
pociągi osobowe.

Było powoli, ale tanio
Ostatni taki skład z Ełku do Pisza odjechał 9 lat temu. Tym samym młodzi
mieszkańcy Kaliszek, Bajtkowa, Pogorzeli Wielkich, Starych Gut i Drygał
stracili dojazd do szkół, zaś dorośli do pracy, sklepów i urzędów. Linia
została zamknięta, ponieważ torowisko było w opłakanym stanie, a pociągi nie
mogły jechać szybciej niż 30 km/hgodz. Na trasie odbywał się tylko transport
towarów, m.in. drzewa do tartaków.

- Jechało się bardzo wolno, ale przynajmniej było tanio - mówi pan Adam z
Drygał. - Wiadomo, że nie wszyscy mają samochód. Nawet ci, co korzystają z
aut, muszą się liczyć z wydatkiem na benzynę. PKS-y jeżdżą u nas rzadko.
Cieszę się, że będę mógł dojechać do Ełku pociągiem i załatwić tam swoje
sprawy.

Dokończą kolejarze
Na całej linii trwają prace remontowe, które mają usprawnić przejazd
pociągów. Ustaliliśmy, że w różnych miejscach pracuje 5 tzw. drużyn, każda
liczy od 14 do 20 osób. To ludzie, których na prace interwencyjne skierowali
urzędnicy.

- Wymieniamy podkłady z drewnianych na betonowe - mówi Ryszard Sielawa,
kierownik drezyny motorowej PKP. - Pracują osoby, które zostały skierowane
na roboty interwencyjne. Mają podpisane umowy do 10 listopada.


  (GDZIE?) Sklep z odzie¿¹ dla pracowników ochrony
Dzięki za wszystkie odpowiedzi:-)
Tak myślałem, że szefowi chodzi o firmę Krismark na Postępu 12

A poza tym:

jak to czytam to az mi sie ciebie szkoda zrobilo. Lepiej poszukaj sobie
innej pracy a nie sklepu.A i podaj co to za agencja ochrony to bede jej
unikal. Jak sa tak  zorganizowani to daj sobie spokoj.

==Agencja to Kobra-Astrea przy ul.Sosnkowskiego 4 w Ursusie, zapewniam
Cię, że jest jedną z lepiej zorganizowanych agencji no i jedną z bardziej
przyjaznych pracownikowi.Poza tym z pracowania w tej firmie wynikają inne

wierz mi, że warto tam trafić i nie mówię top wcale o żadnej protekcji czy
polecaniu.Nie skreślałbym od razu jakiejś firmy za braki magazynowe

Najlepszym jednak wyjściem byloby (rozumiem że firma refunduje Ci zakup)
Pójście do firmy wykonującej nadruki (np. sitodruk) na koszulkach i
zamówienie 10 szt. (o mniejszej liczbie mogą nie chcieć rozmawiać).
Koszulki, albo oni będą mieli, albo kup sam zwykłe.

==Cóż, chodzi tylko o 1 egzemplarz, więc nie ma sensu robić całej
serii.Firma zwraca całość kosztów, tylko potrzebna oczywiście fakturka, a
takiej na stadionie nie wystawią:-)

moj ojciec korzystal kiedys z uslug firmy alamein
http://www.alamein.pl/
i chociaz byly przez jakis czas problemy techniczne z alarmem, bylo
ok. ochroniarze z alamein ktorzy pracuja w leclercu na ciszewskiego sa
w porzadku jesli chodzi o kontakt klient sklepu - ochroniarz.

==Cóż, problemy techniczne z alarmami to są ciągle i zawsze i chyba
będą:-/ Z panami z Alameina miałem jak najgorsze doświadczenia i cóż....
trafiłeś po prostu na innych ludzi

Andrzej Wichrowski pisze dalej:
mialem tez mily kontakt z ochroniarzami z ekotrade, ktorzy pracuja w
buw i z firmy patron albo pleban (logo maja taka zolta wieze), ktorzy
pracowali w smg/krc.

==Firma w której pracuje ma podpisaną umowę o patrole interwencyjne z Esom
Ekotrade(jak rozumiem chodzi o tą firmę) Jak na razie nie było nam dane
spróbować, bo nie było takiej potrzeby.I oby tak dalej:-)

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi
INNY


  Problem zatrudnienia - czyli jak sobie poradzic z bezrobociem?

Ależ skąd, Jest to rodzaj pracy interwencyjnej za najniższą krajową, i są
to
prace najprostsze jak sprzątanie, odśnieżanie, przeprowadzanie dzieci,
pracy naprawdę jest bardzo dużo.



problem prac interwencyjnych pojawia sie co sezon masz racje ale to
rozwiazanie bardziej sezonowe ...
co zime i na lato ew przy usuwaniu np skutkow klesk zywiolowych

Proszę nie mylić gwarancji z obowiązkiem, masz wyższe wykształcenie wolisz
głodować z rodziną niż się poniżać z miotłą proszę bardzo.



jak bedzie trzeba to wyjade i bede pracowal jako barman za granica czy inny
kelner majac wyzsze wyksztalcenie ...
tylko idiota narazi swoja rodzine na glod ... kierujac sie swoja duma...

Ale nie masz wyjścia dzieci płaczą, energetyka i TP chcą cię odciąć bo nie
płacisz więc idziesz do burmistrza dostajesz miotłę + 800PLN, albo na
bruk.
Zakładam że 5% bezrobocie będzie zawsze, po roku a może wcześniej tych
zatrudnionych nie będzie więcej niż 4 -5 %, a to by wystarczyło na
utrzymanie jako takiego porządku w naszym kraju.
No cóż, moja córka świeżo upieczony magister pracuje od trzech lat
fizycznie
na taśmie, bez ubezpieczenia, bez ZUS, bez ubrani roboczych, za 400 - 600
PLN, wynagrodzenie nie wzrasta tylko maleje czy trzeba coś dodać,
oczywiście
ostatni miesiąc. Dobrze że tata ma malucha bo jak dojechać??



moj kolega Informatyk w firmie pracuje jako administrator sieci na umowe o
dzielo i tez za marne pieniadze ... haruje tam codziennie godzinami wiec
znam bol:-) ale Jozek kazdy znas moze przydac przyklady niesprawiedliwosci
spolecznej tylko ze to nic nie zmieni ..
podales za przyklad prace interwencyjne to juz cos ... na dobry poczatek ...

Jeśli nie będziesz miał klientów to po pierwsze nie płacisz podatku, a po
drugie chociażby podatki były zerowe to i tak nie będziesz miał co jeść.
A masz ograniczoną ilość bo nie mamy pieniędzy!!!



Nie place podatku ale musze placic na ZUS i skladke zdrowotna (tak jest
obecnie)

Społeczeństwo się starzeje ktoś musi na nich łożyć.



masz racje - dzieci, jesli wiek emerytalny bylby obnizony to wtedy pojawia
sie wiele miejsc pracy dla mlodych osob i one moga nie dosc ze normlanie (w
miare) zyc i pomagac swoim rodzicom albo wujkom itp w ramach wdziecznosci
pokoleniowej ....

a jak beda w miare godziwe warunki zycia to i wnuki sie pojawia a
spoleczenstwo sie odmlodzi :-)


  SDI
Witaycie.

To sobie piwa nawarzyli, hejjj ;-))
Mają ZTCW rok od podpisania umowy, aby Ci SDI hulać zaczęło ;-)
Mają nas to coraz mniej czasu... jak w terminie sie nie wywiążą,



A potem? Nie wyobrażam sobie że się będą specjalnie przejmowali jednym
szarym misiem.
Wnoszę jednak że mam w ręku jakiś argument...
Może ktoś z grupy wie jak to wygląda od strony formalnej? Ja po
przeczytaniu regulaminu usługi i wnikliwym zapoznaniu sie z umową nie
doszukałem sie żadnej wzmianki o zobowiazaniach dostawcy usługi
(ciekawe...).

Mieszkasz 24 km od centrali ???



Może technik trochę improwizował bo coś mi sie zdaje, że badań linii
to Oni nie robili (nie musieli?). Niemożliwe, drogą jest najwyżej 10km
(jadac zygzakiem). Od tej, do której miałem być podłączony. Mam moduł
(prawdopodobnie wyniesiony tejze centrali) 4 km od siebie. Kombinuję,
że w tej pierwszej jest tzw. półka Ericssona a w tej bliższej nie ma.
Na początku widzialem w tej sytuacji podwójne dno i zdawało mi się że
nie chcą się bawić w montaż SDI bo mają w planie neo+, coraz bardziej
sie w tym upewniam. Sieć przewodów naprawdę jest nowa, powstała bodaj
w ub. roku. Jestem prawie pewny że to światłowody. (kabel jest
cieniutki jak na kilkadziesiąt domostw) i stąd bylo pytanie czy HIS
bedzie hulał (nie mówiąc o tym że słupy TPSA idą "na skróty").
ZTCW technologicznie HIS faktycznie jest przeznaczony do pracy na lini
analogowej (A tu pech - światlowod:-|)

| Chyba faktycznie wyląduję na pakiecie i moim starym Origo 33,6k
(daje
| radę:-|).
Nie wiem, czy jakikolwiek modem poleci tyle na linii 24 km... tak by
mogło wynikać z Twojego postu...



Sciagam poczte rano o 5-tej i smiga az milo. WWW tez niezgorzej idzie.
W końcu to (jak sie okazuje) linia cyfrowa.

Ale jeśli jest poniżej 20 km (o tym na stronie Tepsy, nie mam
linku), to
trzeba ich dusić, molestować, męczyć, nachodzić, zaczepiać, nękać,
itp.
aż dla świętego spokoju założą. :))



I tak mi dopomóż Bóg.
Organizuje grupę interwencyjną z osób, sąsiadów, którzy złożyli
zamówienie na interek.


  Ruskim kończy się Eldorado - ropa poniżej 75 USD!

| No jest przecież. Nie widziałeś osiedli domków w Niemczech? Każdy ma na
| dachu tyle ogniw ile się zmieści. Efekt preferencyjnych cen na zakup
| energii od takich domowych producentów. Niestety, kompletnie to rozwala
| system energetyczny- wyobraź sobie tylko różnice między "górką" a
| "dołkiem", przy sumarycznej mocy tych ogniw iluś tam gigawatów
| (konkretna liczba była jakiś czas temu w artykule w NewScientist- nie
| pamiętam).

I tu by się przydała energetyka wodna w rozsądnych ilościach - ma to do
siebie ze startuje błyskawicznie (czas rozruchu mierzony w minutach)
czyli idealna do pracy interwencyjnej (jak zachmurzenie wzrośnie i
ogniwa słoneczne mają dołek to z reguły pada i wodne maja co na turbiny
puszczać - w wielkim uproszczeniu).



Zapomnieliście o takim "detalu". Ogniwa na dachach NIE WYTWARZAJĄ ENERGII
ELEKTRYCZNEJ. To są systemy podgrzewające wodę użytkową. Na razie technologia
produkcji prądu z takich ogniw jest droga - nie opłaca sie do stosowania
indywidualnego. Zatem cały wywód Konrada traci sens. Prawdę mówiąc nie wiem
kto wpadł na ten pomysł, ale albo coś pomieszałeś (w tym NewScientist), albo
to był poziom "Faktu" :-/
W Niemczech, owszem, jest system preferencji przy zakupie energii
od "indywidualnego producenta", ale dotyczy to elektrowni wodnych i
wiatrowych. Zresztą u nas jest podobnie, obecnie ceny "zielonej energii" to
jest łącznie nawet ponad 450 zł za MWh w indeksowanych kontraktach
długoterminowych.
To co mówi Michał ma sens, ale też pomijasz jeden detal. W Europie tylko Dania
i Niemcy mają system prognozowania dostaw energii do sieci. W USA elektorwnia
wiatrowa powyżej jakiejś tam mocy nominalnej ma obowiązek prognozować
transmisję ze zdaje sie parominutowym wyprzedzeniem. W Polsce - szkoda gadać :-
( W tym sensie, nie da się zapewnić płynnej zmiany źródła dostaw, stąd system
kwot ustalonych. Każda umowa (ocz. na sensowne ilości) z regionalnym zakałdem
energetycznym w Polsce zakłada, że dostarczysz "nie mniej niż" X MWh, a jeśli
nie dostarczysz - zapłącisz za zbilansowanie dostawy.
ALAMO
P.S. Macie jakiś pomysł jak to pod tematyke grupy podpiąć ;-?


  Dresiarzy zatrudnie
Powitanko,
A bylo to tak: Noc z piatq na sobote, godz ok. 1. Na przeciwko impreza,
mjuzik typu umc!, umc!, co chwile ktos wychodzi na balkon i drze ryja. Echo
niesie wycie radosne po blokach uspionych. Oczywiscie nikomu to nie
przeszkadza, tylko mi. Dzwonie na Policje. Nawet dosyc krotko musialem
czekac na "zgloszenie sie dyzurnego", ten przyjal zgloszenie... no moze nie
odrazu, bo jaki jest nr lokalu to nie wiedzialem, a patrol interwencyjny nie
ma sprzetu i srodqw zeby ustalic gdzie jest impreza. No ale przyjechali,
pokazalem "o co mie sie rozchodzi" ;-), mili panowie potwierdzili fakt
istnienia imprezy (zaklocania ciszy nocnej), wyraznie zmartwili sie
istnieniem przeszkody_nie_do_pokonania w postaci domofonu, ale zapewnili
goraco, ze sie tym zajma. Minelo pol godziny (alez ja niecierpliwy i
nietolerancyjny jestem) i zszedlem ponownie na dol. Radiowozu juz nie ma
(ukradli?, razem z Policjantami?) Zaniepokojony o los strozow prawa dzwonie
ponownie, ochroniarze twierdza, ze tez dzwonili, stoimy wypatrujac z
utesknieniem odsieczy. W miedzyczasie paru nawalonych gosci stara sie
zdemolowac bankomat. I tak radosnie mija noc, imprezy sie koncza...
Najpierw sobie pomyslalem, ze bede pisal skargi itp., ale tak sobie mysle,
ze nasze Panstwo jest juz w takim rozkladzie, ze nie ma co na jego sily
liczyc (oby tylko naszej Ojczyzny Bangladesz nie zaatakowal!).
W zwiazq z powyzszym oferuje prace (umowa-zlecenie) dla dresiarzy, ktorzy
byliby tak uprzejmi i zechcieli spacyfikowac takie imprezy. Gwarantuje
bezkarnosc - ja, jako bezposrednio zainteresowany nie zadzwonie na Policje,
na pewno jako kompletnie nie zainteresowany czymkolwiek nie zadzwoni tez
nikt inny.
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

  Dresiarzy zatrudnie

Powitanko,
A bylo to tak: Noc z piatq na sobote, godz ok. 1. Na przeciwko impreza,
mjuzik typu umc!, umc!, co chwile ktos wychodzi na balkon i drze ryja.
Echo
niesie wycie radosne po blokach uspionych. Oczywiscie nikomu to nie
przeszkadza, tylko mi. Dzwonie na Policje. Nawet dosyc krotko musialem
czekac na "zgloszenie sie dyzurnego", ten przyjal zgloszenie... no moze
nie
odrazu, bo jaki jest nr lokalu to nie wiedzialem, a patrol interwencyjny
nie
ma sprzetu i srodqw zeby ustalic gdzie jest impreza. No ale przyjechali,
pokazalem "o co mie sie rozchodzi" ;-), mili panowie potwierdzili fakt
istnienia imprezy (zaklocania ciszy nocnej), wyraznie zmartwili sie
istnieniem przeszkody_nie_do_pokonania w postaci domofonu, ale zapewnili
goraco, ze sie tym zajma. Minelo pol godziny (alez ja niecierpliwy i
nietolerancyjny jestem) i zszedlem ponownie na dol. Radiowozu juz nie ma
(ukradli?, razem z Policjantami?) Zaniepokojony o los strozow prawa
dzwonie
ponownie, ochroniarze twierdza, ze tez dzwonili, stoimy wypatrujac z
utesknieniem odsieczy. W miedzyczasie paru nawalonych gosci stara sie
zdemolowac bankomat. I tak radosnie mija noc, imprezy sie koncza...
Najpierw sobie pomyslalem, ze bede pisal skargi itp., ale tak sobie mysle,
ze nasze Panstwo jest juz w takim rozkladzie, ze nie ma co na jego sily
liczyc (oby tylko naszej Ojczyzny Bangladesz nie zaatakowal!).
W zwiazq z powyzszym oferuje prace (umowa-zlecenie) dla dresiarzy, ktorzy
byliby tak uprzejmi i zechcieli spacyfikowac takie imprezy. Gwarantuje
bezkarnosc - ja, jako bezposrednio zainteresowany nie zadzwonie na
Policje,
na pewno jako kompletnie nie zainteresowany czymkolwiek nie zadzwoni tez
nikt inny.



Hmmm... skąd ja to znam... chyba z autopsji... i zwykle wtedy gdy następnego
dnia mam mieć egzamin lub kolokwium i chciałbym się wyspać...
Ale z tą umową to jest całkiem niezły pomysł... Tyle, że dość kosztowny...
Dresy muszą mieć przewagę 3:1, żeby w ogóle pomyśleć o rozrubie, a na
dospawanie chromowanego wydechu do rozlatującej się beemki trzeba sporo
kasy... Stąd wynika, że grupa musi być spora i każdy weźmie nie mało...
robią się koszty.
Za marną pensję raczej nie będą pracować... już teraz bez zlecenia na ulicy
zanim obiją ryja najpierw chcą 10 złotych...

Pzdr
Kamilus


  [5.04] Policyjna Obława w Dyskotece
Typowe powiedzenie: "Gram z CD-R i nikt mi nic nie może zrobić" stało się fikcją po akcji policyjnej w jednym z Poznańskich klubów. W sobotnią noc, kiedy w klubie odbywała się impreza, grupa interwencyjna policji wtargnęła do lokalu. Policjanci przeszukali i wylegitymowali niemal wszystkich łącznie z DJem, który jak się okazało prowadził imprezę z nielegalnych płyt CD-R.

Proceder grania na imprezach na wypalonych w domu płytach CD-R jest procederem powszechnym i tak naprawdę nikogo to nie dziwi. Większość DJów uważa nawet, że mają na to przyzwolenie a tymczasem taki sposób odtwarzania muzyki publicznie jest niezgodny z obowiązującym prawem autorskim i prawami pokrewnymi. Taki własnie zarzut szerzenia piractwa i łamania praw autorskich przedstawiono zarówno DJowi jak i właścicielom klubu. Ci drudzy dodatkowo zostali oskarżeni o nieodprowadzanie odpowiednich tantiem instytucjom i zrzeszeniom takim jak SPAV i ZAIKS wymaganych przy prowadzeniu tego typu działalności. Brak odpowiedniej umowy na publiczne odtwarzenie muzyki może być podstawą do ograniczenia wolności do lat pięciu.

W konsolecie, przy DJu znaleziono ponad 200 nielegalnych płyt CD-R, które zostały skonfiskowane. Ponadto, podczas dokładnego przeszukania klubu znaleziono w specjalnym schowku 17 tabletek extasy oraz marihuanę. Aby tego było mało, przy kontroli dokumentacji okazało się również, że zdecydowana większość obsługi klubu nie miała umowy o pracę, pracując "na czarno".

Taki efekt policyjnej kontroli nie napawa optymizmem. Nasuwa się pytanie, czy w taki sposób działają inne polskie kluby, czy być może przykład Poznańskiego klubu jest wyjątkiem ?. Jedno jest pewne, takie policyjne akcje mają zdarzać się częściej i to w całej Polsce, zatem już dziś lepiej zadbać o legalność interesu aby później uchronić się od proeblemów, które do najlżejszych nie należą.

www.ftb.pl

  Linia Szklarska Poręba - Harrachov
Wojtku, trochę nieadekwatne informacje zamieściłeś w swej wypowiedzi pt. "Izerska trasa". To dzięki decyzji Marszałka Województwa Dolnośląskiego Andrzeja Łosia ma zostać uruchomione połączenie Szklarskiej Poręby z Harrachovem (właściwie Jeleniej Góry z Libercem) Dzięki tej decyzji jest czyszczone torowisko. Nieprawdziwe i śmieszne jest zdanie, "Mieszkańcy Szklarskiej Poręby sami porządkują tory, by wróciły na nie pociągi". To Urząd Miejski realizując umowy i uzgodnienia czyści torowisko w ramach robót interwencyjnych. Burmistrz Miasta apeluje do mieszkańców, aby pomogli. A mieszkańcy .... to pracownicy Urzędu Miejskiego, kilku radnych i członkowie Towarzystwa Izerskiego i Towarzystwa Kolei Izerskiej. 3 listopada do pracy na torach przyjechali czescy koledzy, nasi partnerzy z TANVALDU.
Dalej też jakieś bzdety: "Trasę Szklarska Poręba – Jakuszyce przejęło od PKP jeleniogórskie starostwo. To pierwszy krok, dzięki któremu jest szansa na uruchomienie Kolei Izerskiej, (..)
Starostwo przejęło linię na moment, bo reprezentuje Skarb Państwa i nie miało innego wyjścia! Dopiero przekazanie "trasy" Urzędowi Marszałkowskiemu da szansę na uruchomienie tej linii kolejowej. Wreszcie dzieje się coś ponad głowami lokalnych decydentów.
Dalej piszesz: "Projekt Euroregionu Nysa zakłada, że z górskiego kurortu dojedziemy szynobusem do czeskiego Harrachova, a potem dalej, np. do stolicy Czech. Starosta chce przekazać linię urzędowi marszałkowskiemu. – Od lat toczą się dyskusje na temat reaktywowania Kolei Izerskiej. Mam nadzieję, że teraz się uda – mówi Maciej Gałęski z Euroregionu Nysa. Skąd wziąłeś takie ...informacje? Nie powiem jakie, choć trudno mi się powstrzymać od...
Uruchomienie linii kolejowej nie jest projektem Euroregionu Nysa. Jest projektem, inicjatywą Towarzystwa Kolei Izerskiej i decyzją byłego Porozumienia Miast (1991), kiedy jeszcze Euroregionu nie było na świecie. Od lat nie toczą się żadne dyskusje na temat reaktywowania Kolei Izerskiej. 16 lat temu postanowiono o tym. Natomiast od lat toczyła się batalia o zmuszenie PKP do uruchomienia tej linii, lub odebrania PKP torowiska i przekazania miastu Szklarska Poręba, co skutecznie ktoś blokował. Zaniedbania w tej sprawie obciążają także Euroregion Nysa i p. Macieja Gałęskiego. Mam na to dowody. Likwidacja Porozumienia Miast,beznadziejnie uzasadniony wniosek, (właściwie wniosek bez należytego uzasadnienia) o wyrażenie zgody na przejęcie linii kolejowej w zamian za zadłużenia podatkowe PKP, złożony w 2002 r. w warszawskim Urzędzie Skarbowym, co skutkowało odmową!!
I tyle na razie w tym temacie. Pozdrawiam i proszę o kontakt. Nasz adres tki@op.pl

  Problem z akceptacja zwolnienia przez pracodawce
Lukasz, wygląda na to, że niestety - umowa wygasa z dniem 16/06, niezależnie od zwolnienia

Co powinniście teraz zrobić?
Znalazłam tylko tyle:
Jakie świadczenia przysługują kobiecie ciężarnej, jeżeli nie przekroczywszy pierwszego miesiąca ciąży, kończy jej się umowa o pracę na czas określony?

W sytuacji opisanej w tym pytaniu właściwy jest art. 177 par. 3 k.p. – „Umowa o prace zawarta na czas określony (…), która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu”. W Pani sytuacji końcowa data obowiązywania umowy terminowej nie przypada po upływie trzeciego miesiąca ciąży zatem umowa ta rozwiąże się w terminie w niej wskazanym.
Powinna Pani zarejestrować się w Powiatowym Urzędzie Pracy jako osoba bezrobotna. Ustawa z 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (publikacja: Dz.U. z 2004 r. nr 99, poz. 1001 i nr 273, poz. 2703) w art. 71. ust. 1 stanowi, że jeżeli dla bezrobotnego nie ma odpowiedniej propozycji pracy, szkolenia, stażu, prac interwencyjnych lub robót publicznych i w okresie 18 miesięcy poprzedzającym zarejestrowanie się bezrobotny pracował co najmniej 365 dni wtedy przysługuje mu prawo do zasiłku dla bezrobotnych.
Co ważne, w okresie co najmniej 365 dni zatrudnienia wymagane jest osiągane wynagrodzenie „(…) w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę”.
Podstawa prawna:
- art. 177 par. 3 K.p.,
- art. 71 ust. 1 Ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (publikacja: Dz.U. z 2004 r. nr 99, poz. 1001 i nr 273, poz. 2703).


żródło

  Praca i zarobki w Polsce
Osobom bezrobotnym mogą być przyznane jednorazowo środki z Funduszu Pracy na podjęcie działalności gospodarczej, w tym na pokrycie kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa związanych z podjęciem tej działalności, w wysokości określonej w umowie - nie wyższej jednak niż 5-krotna wysokość przeciętnego wynagrodzenia.

Bezrobotny zamierzający podjąć działalność gospodarczą i ubiegający się o przyznane dotacji powinien złożyć wniosek we właściwym urzędzie pracy.

Wniosek o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej może być uwzględniony, w przypadku gdy bezrobotny spełnia m.in. następujące warunki:
* w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, wykonywania prac interwencyjnych lub robót publicznych,
* nie otrzymał w okresie 5 lat poprzedzających złożenie wniosku pożyczki z Funduszu Pracy lub z innych funduszy publicznych środków na podjęcie działalności gospodarczej lub rolniczej.

W 2005 r. wydatkowano z Funduszu Pracy kwotę – 300 mln zł na jednorazowe środki wypłacone 27 tys. bezrobotnych na podjęcie działalności gospodarczej na własny rachunek lub w ramach spółdzielni socjalnej. Ponadto wydatkowano 106 mln zł na refundację podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą kosztów wyposażenia i doposażenia ok. 13 tys. stanowisk pracy dla bezrobotnych skierowanych na te miejsca pracy przez urzędy pracy.

http://www.mgip.gov.pl/eG...zialaja_129.htm

http://www.bezrobocie.net/up_pracodawca.php

Pozatym google.
Łatwo znaleźć dużo informacji na ten temat.
Najlepiej się przejść i sememu się zoriętować.
Mam znajomego,który otrzymał 11 000zł.
Na własny bar.
Pozatym myśle,że warto.

  Jest nowela BIM
Jest nowela i wszystkich zamurowa?o !. Tam u góry chyba kto? z czym? na co? sie pozamienia?.
Ale wracam do meritum sprawy. Kiedy uznajemy, ?e mecz jest o podwy?szonym ryzyku, wtedy gdy na danym stadionie spotykaj? si? bardzo zwa?nione grupy kibiców np. Cracovia - Wis?a czy ?ks - Widzew. Przy sporym trudzie jest mo?liwo?? zebrania 200 - 300 POF-ów. Pytanie tylko czy dany klub pi?karski b?dzie sta? na op?acenie tych licencjonowanych. Jest te? druga strona medalu. Wi?kszo?? PSP b?d?cych dotychczas na meczach nie posiada licencji POF, ale znaj? si? dobrze na swojej robocie (przynajmniej w mojej firmie). Zgodnie z nowel? na podwy?szonym meczu nie mo?e by? nikogo bez licencji. Nie wyobra?am sobie przeprowadzenia zabezpieczenia takiego meczu bez znanych dowódców i przy pomocy POF-ów, z których wi?kszo?? nie by?a nigdy na zabezpieczeniu meczy i nie ma zielonego poj?cia jak zachowa? si? w danej sytuacji, nie mówi?c ju? o karno?ci i dyscyplinie. W przypadku zadymy to mo?na pakowa? manatki i i?? do domu (oby tylko).
W zwi?zku z powy?szym mam pytanie i prosz? o rzetelne przemy?lenia i komentarze:
Klub nie przyjmuje kibiców go?ci i godzi si? na kar? finansow?, lub nie przyjmuje z powodu pilnego i d?ugotrwa?ego, w?a?nie teraz remontu sektora go?ci,
czy wydaje du?? kas? na zatrudnienie POF-ów, którzy nie maj? poj?cia jak zachowa? si? w trakcie meczu, w trakcie zadymy wchodzi policja, gdy? s?u?ba porz?dkowa nie jest w stanie opanowa? zamieszek (a daj? g?ow?, ?e wi?kszo?? konwojentów i interwencyjnych nie chodzi?a wcze?niej na zabezpieczenia takich meczy - oczywi?cie nie chc? ?adnego z POF-ów urazi?, sam jestem 1 POF-em, ale taka jest rzeczywisto?? ) Po zako?czeniu meczu dochodz? koszty za zniszczony sprz?t policji i innych s?u?b, oraz koszty przywrócenia infrastruktury stadionu do u?ytku. - czy to si? op?aci ??.
jest jeszcze trzecia strona: firma twierdzi, ?e na taki mecz przyprowadzi 100% POF-ów (Im...el security emerity chwali si? - handlowiec M.P - ?e s? w stanie zgromadzi? nawet 300% potrzebnych POF-ów). Przychodzi mecz, nast?puje przeliczenie POF-ów, stan nie zgadza si? z deklaracj? i pan z urz?du cofa zgod? na ten mecz, nie chodzi o to, ?e firma mo?e zap?aci? kar? za niewywi?zanie si? z umowy, ale chodzi oto, ?e takiego stadionu po takim numerze to raczej nikt ju? nie odbuduje.
W ?wietle powy?szego uwa?am, ?e do czasu wyja?nienia co kto? mia? na my?li podpisuj?c tak? krety?sk? nowel?, lub do czasu zauwa?enia braku vacatio legis, kluby w ramach oszcz?dno?ci i dba?o?ci o swoje finanse nie powinny przyjmowa? wrogich kibiców go?ci.
Pozdrawiam i czekam na potwierdzenie mojego wywodu lub na inny punkt widzenia.

  Zapytania i wyjaśnienia do SIWZ SUFO
Żagań 01.12.2008r;

Dotyczy : postępowania– przetarg nieograniczony prowadzony przez Jednostkę Wojskową 2423 Żagań na : usługę ochrony obiektów koszarowo-garażowych, osób i mienia w kompleksie koszarowym Żagań Las nr sprawy 1/1/2009/Poch;

Informuję, że w dniu 28.11.2008r otrzymano pytania dotyczące treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
Treść pytań :
1.Czy grupa interwencyjna może być wydzielana ze składu warty?
2.Czy będzie można wykorzystywać strzelnice wojskowe jednostki do realizacji wymagań umowy dotyczących szkolenia strzeleckiego?
3.Czy pracownicy przewidziani do realizacji usługi mają być zatrudnieni na umowę o pracę?

Ad1) Grupa interwencyjna jest tożsama z samodzielnym posterunkiem i jest stała a nie wydzielana w razie potrzeby.
Tabele pkt II ppkt 4 SIWZ -Charakterystyka posterunków ochronnych w kompleksie.

Ad2) Nie, nie będzie można.

Ad3) Proces organizacji pracy wykonawcy nie interesuje zamawiającego i nie jest przedmiotem toczącego się postępowania.
Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 19 czerwca 1999r w sprawie ochrony przez specjalistyczne uzbrojone formacje ochronne terenów komórek i jednostek organizacyjnych resortu obrony narodowej ( Dz. U. nr 60 poz.647) w § 6 ust.3 pkt 5) nakładało ”obowiązek przekazania dowódcy jednostki wojskowej przez przedsiębiorcę wykazu wszystkich pracowników ochrony zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy o pracę i przewidzianych do ochrony terenu, obiektu lub urządzenia wojskowego”.
Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 10 października 2002 r. zmieniające w/w Rozporządzenie ( Dz. U. nr 176 poz.1446) w § 6, którego brzmienie zostało zmienione brak zapisu o tym obowiązku.

Podstawa : art.38 ust. 1,2 Ustaw pzp z 29 stycznia 2004r;

DOWÓDCA Jednostki Wojskowej

  Prasówka
Skończą się kłopoty mieszkańców małych miejscowości na trasie Ełk-Pisz z dojazdem do miasta. Już w przyszłym roku do obu miast dojadą koleją.

Chociaż to już listopad, pogoda sprzyja pracom budowlanym i remontowym. Dzięki temu w przyszłym roku na trasę Ełk-Pisz powrócą po dziewięciu latach pociągi osobowe.

Ostatni taki skład z Ełku do Pisza odjechał 9 lat temu. Tym samym młodzi mieszkańcy Kaliszek, Bajtkowa, Pogorzeli Wielkich, Starych Gut i Drygał stracili dojazd do szkół, zaś dorośli do pracy, sklepów i urzędów. Linia została zamknięta, ponieważ torowisko było w opłakanym stanie, a pociągi nie mogły jechać szybciej niż 30 km/hgodz. Na trasie odbywał się tylko transport towarów, m.in. drzewa do tartaków.

- Jechało się bardzo wolno, ale przynajmniej było tanio - mówi pan Adam z Drygał. - Wiadomo, że nie wszyscy mają samochód. Nawet ci, co korzystają z aut, muszą się liczyć z wydatkiem na benzynę. PKS-y jeżdżą u nas rzadko. Cieszę się, że będę mógł dojechać do Ełku pociągiem i załatwić tam swoje sprawy.

Na całej linii trwają prace remontowe, które mają usprawnić przejazd pociągów. Ustaliliśmy, że w różnych miejscach pracuje 5 tzw. drużyn, każda liczy od 14 do 20 osób. To ludzie, których na prace interwencyjne skierowali urzędnicy.

- Wymieniamy podkłady z drewnianych na betonowe - mówi Ryszard Sielawa, kierownik drezyny motorowej PKP. - Pracują osoby, które zostały skierowane na roboty interwencyjne. Mają podpisane umowy do 10 listopada.

Źródło: Gazeta Współczesna



Mam nadzieję, że jak już linia ruszy to będzie ułożony sensowny rozkład jazdy. Można by nawet pomyśleć o chociaż jednym sezonowym dalekobieżnym połączeniu w te jakże cenne turystycznie zakątki kraju:)

Post przeniesiony do tematu "Prasówka" [P.]

  [Powiat Świdnicki] Inwestycje drogowe
Wolą pracować niż siedzieć w celi

W tym roku na drogach powiatowych i tych przejętych przez Służbę Drogową Powiatu Świdnickiego od województwa było mnóstwo pracy. Potrzebna była każda para rąk do wykonywania często ciężkich i odpowiedzialnych zadań. Nie zawsze można było wszystko zrobić siłami Służby Drogowej i zatrudnionych tam pracowników. Nie pomogły także kilkakrotne nabory osób w ramach prac interwencyjnych.

Z pomocą przyszedł świdnicki Areszt Śledczy, który od wiosny do listopada, czyli w momencie największej kumulacji robót na drogach, oddelegował więźniów do prac porządkowych. Dzięki ich pracy mamy m.in. wymalowane poręcze i balustrady na mostach będących w zarządzie powiatu a także oczyszczone rowy i przepusty.
Kto może pracować poza więzieniem, decydują wcześniej jego władze, starannie wybierając skazanych. Kolejka chętnych do pracy jest spora. Skazani zdecydowanie wolą pracować, nawet jeśli miałoby to być mało komfortowe zajęcie, niż siedzieć w celi.
.
- "Jesteśmy bardzo wdzięczni Dyrektorowi Aresztu Śledczego w Świdnicy panu Bogusławowi Wojtalowi za wspaniałą współpracę i mamy nadzieję, że także w przyszłym roku będziemy mogli skorzystać z tej formy pomocy przy pracach na naszych drogach powiatowych." - mówi Roman Etel, Etatowy Członek Zarządu w Świdnicy. - "Skazani sprawdzili się znakomicie. Dopóki tylko będą chcieli pracować, mają u nas pewną robotę." - dodaje.

-"Ta praca to dla osadzonych rodzaj resocjalizacji. Myślę, że ta forma współpracy jest dobrą inicjatywą przynoszącą obustronne korzyści. Jesteśmy zainteresowani współpracą także w przyszłym roku." - zapewnia Dyrektor Aresztu Bogusław Wojtal.

Praca więźniów to dla Służy Drogowej oszczędność. Areszt podpisał z SDPŚ umowę, w myśl której więźniowie pracują za darmo. Od drogowców dostali niezbędny do pracy sprzęt i odzież ochronną. Zostali także przeszkoleni z zakresu BHP. Na ulicach pracują ci, którzy sami się do pracy zgłosili.

Monika Żmijewska
Rzecznik Prasowy

  trele morele ;) ... czyli klubokawiarnia z kuchnią polową
Witam na pogaduchach!!!Nie sposob by sie nie wlaczyc.Byc moze powialo melancholia, ale mnie ona niejednokrotnie dopada.Jestem juz wolna, dziewczynki spia, a ja mam czas dla siebie. Bylam 2 dni temu w PCPR bo od czasu do czasu zagladam , by sie przypomniec,ze istnieje. Staram sie od roku o status z.r.z. i co sie okazalo,ze moge byc, ale tylko w nazwie.Bo z tego tytulu nie ma wynagrodzenia.Ale na pocieszenie uslyszalam, jest zapotrzebowanie na z.r.z. o charakterze pogotowania opiekunczego.To jest tez to o co sie od samego poczatku ubiegalam. Ale kiedy raz, drugi wzielam po czworo rodzenstwa z akcji interwencyjnej, umylam,nakarmilam,przenocowalam i na tym sie skonczylo.Powiedzialam dosc jesli nikt nie raczy ze mna podpisac umowy, to nie ma oczym mowic.Fakt robilam to ze wzgledu na dzieci,bo co one sa temu winne.No, ale dosc tej charytatywnosci.Milosc do dzieci co innego, ale jesc sie chce.Ucichla sprawa na rok. A tu slysze, ze jednak jest zapotrzebowanie, zaznaczam,ze na terenie naszego powiatu nie pogotowia.I kiedy jest sytuacja,ze policja w godz.wieczornych z wiadomych powodow musi zabrac dzieci od pijanych rodzicow jest problem gdzie je umiescic na czas postanowienia. I to sa rozne godz. Wiec jak okazalo mozliwe stanie sie mozliwe.Moze bym sie tak o to tak nie starala, bo w tej chwili mam dni uporzadkowane.Ale skoro juz wiem, ze jest wynagrodzenie to dlaczego o to nie zabiegac.Mam 50 lat i 25 lat pracy zawodowej.Jakis czas temu stracilam stala prace, a o nowa stala z moja metryka trudno.A do emerytury jeszcze troche.Poprawdzie slysze slowa podziwu, ze zdecydowalam sie na taki krok.Tak musze przyznac, ze srodowisko przyjeło moje dzieci w sposob bardzo naturalny. Staly sie pupilkami ksiedza proboszcza,ktory zawsze przed msza z nimi sie wita.Do nas z mezem zwracaja sie mama i tata.Nie bylo to tak od razu, ich biologiczne matki mieszkaja 5 km od nas.Ale praktycznie nie ma zadnych kontaktow.Padlo w zwiazku z tym stwierdzenie,ze moze wniesc sprawe o odebranie matkom praw.Niestety sa w takim wieku /siostry 6,8 lat i 10-cio latka obca dla nich/ poszly by do adopcji lub do placowki.U mnie by nie moglyby zostac.Zatem zostanie tak jak jest.No i dobrze bo naprawde przez te dwa prawie lata wszyscysmy w rodzinie do nich sie przyzwyczailismy.Poprostu jakby byly od zawsze.Jest duzo nerwow,ale i duzo satysfakcji.Natomiast "bagaz swoich doswiadczen" maja duzy.Sa sytuacje,ze to wszystko przerasta mnie.Ale otym nastepnym razem,bo chcialabym podzielic sie swoimi przezyciami.Pozdrawiam

  Panie zarządco jest sprawa....
Panie Bartoszu,
Biorąc pod uwagę, że jakość świadczonych usług przez niektórych pracowników naszej ochrony daje wiele do życzenia i przybywa nam niezadowolonych mieszkańców, mam pewna propozycję:
Wspólnota Mieszkaniowa ma osobowość prawną i może sama zatrudniać pracowników. Moglibyśmy zatrudnić na umowę zlecenie własnych ochroniarzy. Potrzebujemy sześciu, aby czas pracy nie był zbyt długi. Po dwóch na zmianę na 12/24h lub 24/48h, a nie jak to ma miejsce dotychczas, że niektórzy pracują po 72 lub 96 godzin.
Za ochronę, z tego, co się orientuję płacimy 13.000 zł miesięcznie. Nie wiem jak jest z monitoringiem, ale o tym później.
Zatrudniamy sześciu ochroniarzy na umowę zlecenie, ale warunek jest taki, że muszą mieć umowę o pracę w innych firmach ochroniarskich lub emerytów służb mundurowych, (oczywiście do określonego wieku), abyśmy nie musieli odprowadzać za Nich składki ZUS jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne.
Proponuję wynagrodzenie miesięczne w kwocie 1.750 zł brutto (10.500zł miesięcznie)
Wyliczenie wynagrodzenia:
1.Kwota brutto 1.750,00 zł
2.Koszty uzyskania 20% 350,00 zł
3.Kwota od opodatkowania (poz. 1 minus poz. 2) 1.400,00 zł
4.Skłatka na ubezpieczenie zdrowotne
a. do zapłacenia 8,75% od brutto 153,12 zł
b. do odliczenia 7,75% od brutto 135,62 zł
5.Podatek do odprowadzenia 19%
(poz.3 razy 19% minus poz.4b) 130,38 zł

Kwota do wypłaty
( poz.1 minus 4a i 5 ) 1.466,50 zł

Jeden ochroniarz otrzymywałby wynagrodzenie w kwocie 1.466,50 zł za ok. 240 godzin pracy. Obecnie ochroniarz, aby otrzymać wynagrodzenie w/w kwocie musi przepracować ok.420 godzin.
Powracając do monitoringu, bo nie wiem, kto jest właścicielem, Wspólnota czy firma ochroniarska, uważam, że w kwocie, która nam zostanie tj. 2.500 zł, zmieścilibyśmy się w opłacie za serwis, opłaty eksploatacyjne, telefon i zostałoby jeszcze na umundurowanie. Pozostaje tylko kwestia patroli interwencyjnych, osobiście uważam, że są one niepotrzebne, bo w razie incydentu i tak trzeba wzywać policje, jak to miało miejsce w większości przypadków.
Są to jedynie moje przemyślenia, ale jeżeli okażą się pomocne, to proszę z niech skorzystać.

  Policja robi sie coraz to cwansza ?
no w sumie to zbyt fair nie jest, poniewaz wiadomo, ze jak ktos chce to kupi nowego kompa i nie bedzie wydawal 1000zl (zmyslona cena) na legalne progsy, skoro mozna je miec za 10razy taniej (zmyslona cena), a policja jak juz ma na liscie takiego delikwenta to moga do niego zagladac

popatrzcie na to

Kod:Czwartek, 6 kwietnia 2006 

Policyjna obława w jednym z Poznańskich klubów - Typowe powiedzenie: "Gram z CD-R i nikt mi nic nie może zrobić" stało się fikcją po akcji policyjnej w jednym z Poznańskich klubów. W sobotnią noc, kiedy w klubie odbywała się impreza, grupa interwencyjna policji wtargnęła do lokalu. Policjanci przeszukali i wylegitymowali niemal wszystkich łącznie z DJem, który jak się okazało prowadził imprezę z nielegalnych płyt CD-R.

Proceder grania na imprezach na wypalonych w domu płytach CD-R jest procederem powszechnym i tak naprawdę nikogo to nie dziwi. Większość DJów uważa nawet, że mają na to przyzwolenie a tymczasem taki sposób odtwarzania muzyki publicznie jest niezgodny z obowiązującym prawem autorskim i prawami pokrewnymi. Taki własnie zarzut szerzenia piractwa i łamania praw autorskich przedstawiono zarówno DJowi jak i właścicielom klubu. Ci drudzy dodatkowo zostali oskarżeni o nieodprowadzanie odpowiednich tantiem instytucjom i zrzeszeniom takim jak SPAV i ZAIKS wymaganych przy prowadzeniu tego typu działalności. Brak odpowiedniej umowy na publiczne odtwarzenie muzyki może być podstawą do ograniczenia wolności do lat pięciu.

W konsolecie, przy DJu znaleziono ponad 200 nielegalnych płyt CD-R, które zostały skonfiskowane. Ponadto, podczas dokładnego przeszukania klubu znaleziono w specjalnym schowku 17 tabletek extasy oraz marihuanę. Aby tego było mało, przy kontroli dokumentacji okazało się również, że zdecydowana większość obsługi klubu nie miała umowy o pracę, pracując "na czarno". Taki efekt policyjnej kontroli nie napawa optymizmem. Nasuwa się pytanie, czy w taki sposób działają inne polskie kluby, czy być może przykład Poznańskiego klubu jest wyjątkiem ?. Jedno jest pewne, takie policyjne akcje mają zdarzać się częściej i to w całej Polsce, zatem już dziś lepiej zadbać o legalność interesu aby później uchronić się od proeblemów, które do najlżejszych nie należą.

Tekst: Roman COMPOD Majewski
źródło: electrownia

  1
Gdzie pracowałeś jako ochroniarz? Też myślałem o takiej robocie na wakacje, żeby zarobić trochę kaski na piwko i w ogóle. Jak była jakaś akcja to jak reagowałeś? Czasami trzeba przecież zaciągnąć jakiś awanturników do kantorka i poczekać z nimi na policję. Nie stresowałeś się w takiej sytuacji? Ja na przykład fizycznie nie jestem ułomkiem ale nie wiem czy psychicznie dałbym sobie rade w sytuacjach niebezpiecznych( a takie w dużych supermarketach czasami się przecież zdarzają).


Byłem tylko pięć dni i najpowarzniejsza rzecz, jaka się zdarzyła, to jakaś rozwrzeszczana młodzierz idąca przez parking. W tym wypadku wystarczyło im się przyjrzeć by sobie poszli.
Generalnie rzecz biorąc, to jak się nie ma licencji, to nie ma mowy o zaciąganiu kogokolwiek, gdziekolwiek. Się z ludźmi negocjuje. Jak to nie pomaga to się dzwoni do centrali by przysłali ekipę interwencyjną.

A stres jest zawsze jak zaczyna być nieprzyjemnie.

Główny problem z ochroną jednak polega na tym, że się pracuje w popieprzonych godzinach za marne pieniądze.

Tak swoją drogą, jeśli mowa o supermarketach - w razie czego, to nie ma co liczyć na ochronę - jednego gościa, którego znałem pobili w hipermarkecie na oczach ochroniarzy.
W marketach też pracują ludzie bez licencji, którzy nie mają uprawnień do stosowania przemocy i na dodatek w umowach mają, że ich obowiązki nie obejmują narażania zdrowia i życia.

Ostatnio pracuję jako sprzątacz w fabryce i niestety wysiadły mi nerwy. Po czterech dniach pracy normalnie momentami płakałem. Potem doszły bóle brzucha, załamania nerwowe, ale dalej chodziłem. W końcu wczoraj całkowicie się załamałem i zaczął mnie tak boleć brzuch w pracy, że ledwo dotrwałem do końca zmiany. Dzisiaj już od rana tak mnie boli brzuch, że nie ma mowy o pójściu do pracy. Byłem u lekarza i mam wolne do poniedziałku, ale chyba będę musiał poszukać czegoś innego, bo Ja mam za małą wytrzymałość psychiczną do pracy w takich warunkach - z tego co widziałem, to nikt inny tam nie miał takich jazd jak Ja...

  Bilety, kontrole, taryfa
Przekrój 2009-01-15 (07:24)
Kanarzy godni pożałowania
Część śląskich bezrobotnych dostaje oferty nie do odrzucenia: albo zostaną kontrolerami biletów, albo stracą prawo do zasiłku.

Nie pomogły umieszczane na autobusach billboardy z fotografiami uśmiechniętych kontrolerów biletów. Nie pomogły oferty pracy dla strażników miejskich, którym Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego latem ubiegłego roku proponował pracę kanara po godzinach. – Zero odzewu, bo zajęcie trudne i bez prestiżu – przyznaje Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP, instytucji, której podlega na Śląsku tysiąc pojazdów. Był pomysł, by ich kierowcy sprawdzali bilety, ale ci się temu sprzeciwili. A z powodu przechodzenia armii na zawodowstwo zabrakło poborowych zainteresowanych odrabianiem służby wojskowej jako kontroler.

Związek chciałby mieć przynajmniej 150 kontrolerów, a ma około setki, z czego zaledwie 30 zatrudnionych na umowę o pracę. Przedsiębiorstwo traci rocznie miliony złotych na gapowiczach, poszukało więc tych, którzy odmówić nie mogą. Do 13 śląskich powiatowych urzędów pracy Związek wysłał prośby o zakontraktowanie prac interwencyjnych. – Czyli takich, w których część wynagrodzenia przez sześć miesięcy pokrywa państwo – wyjaśnia Iwona Gadomska-Dysy z katowickiego urzędu pracy.

Do prac interwencyjnych – zgodnie z przepisami – odsyła się bezrobotnych, którzy są w najtrudniejszej sytuacji. Na przykład od dawna nie mogą znaleźć pracy, są bardzo młodzi albo mają na utrzymaniu dzieci. – Bezrobotni takiej oferty nie mogą odmówić – dodaje Gadomska-Dysy. – Jeśli to zrobią, tracą na 90 dni prawo do świadczeń.

Na ofertę Związku odpowiedziało siedem urzędów. Pracę zaproponowano dotąd kilkunastu osobom. – Płeć i wiek bez znaczenia – przyznaje Andrzej Nowak, kierownik działu pośrednictwa pracy w bytomskim pośredniaku. Podstawowe kryteria to co najmniej średnie wykształcenie i niekaralność. Ani urzędy, ani Związek nie przeprowadziły wśród kandydatów testów psychologicznych, nie zaproponowały im szkoleń, choćby z podstawowej samoobrony, bo przecież kontrole w autobusach nierzadko kończą się bójkami.



No proszę, a u nas leży stos CV żądnych pracy kanara

  Wrzesień w wiekszości bez pieniedzy.
Witam.
Moi Drodzy mam mały problem. Po baaardzo długich perypetiach z ojcem mojej córki ( chodzi o płacenie zasądzonych alimentów) złozyłam w styczniu tr. u komornika wniosek o zajęcie wynagrodzenia i wierzytelności dłużnikowi. Komornik poinformował mnie, że po 3 m-cach bezskutecznej egzekucji mam złożyć u niego wniosek o zaliczkę alimentacyjną. I jeżeli egzekucja będzie bezskuteczna to MOPS wypłaci zaliczkę alimentacyjną z uwzględnieniem tego kwartału.Wniosek złożyłam zgodnie z dyspozycją komornika w maju (ojciec córeczki nie płacił za 02,03,04.2006) i egzekucja była i jest bezskuteczna na co komornik wystawił stosowne zaświadczenie. I tu się zaczynają schody! Okazało się, że MOPS owszem wypłaci ale od maja, nie uwzględniając poprzedniego kwartału, w którym nie było żadnej wpłaty ze strony ojca. I jestem w kropce. Ojciec dziecka nie ma zamiaru płacić, a tym bardziej mieć jakiegokolwiek kontaktu z córeczką, ale to i tak ja jestem ta najgorsza, bo mu bronię kontaktu z dzieckiem. W końcu od ponad roku nie daje oznak życia. Córeczka jest chora (ma problemy z serduszkiem), a na pomoc rodziny i przyjaciół liczyć nie mogę. Mieszkam w małej miejscowości i bardzo trudno jest o stałą pracę, tak więc pracuję gdzie mogę i nie liczę na to, że praca mnie znajdzie. Gdy córeczka zaczęła chorować, to musiałam schować "dumę" w kieszeń i szukać jakiegokolwiek zajęcia, po przez umowy zlecenia, dzieła na pracach interwencyjnych skończywszy.
W tej sytuacji bardzo Was proszę o pomoc. Czy może Ktoś z Was spotkał się z taką sytuacją i czy można z tego jakoś wybrnąć.? W końcu ciągle się słyszy o braku kompetencji komorników. A w moim MOPSIE to nie wystarczy, bo w końcu to żaden argument, że komornik wprowadził mnie w błąd! - właśnie taką opinię usłyszałam od pracownicy MOPS.
Pozdrawiam i czekam
Wiktoria

  Gdzie są Wiedźmy?
Nie wiem czy wam pisałam...ale...przedłuzyli mi umowę...tylko na innych zasadach...teraz na pół roku prace interwencyjne...płaca to najniższa krajowa czyli 1276 brutto...ale to zawsze wiecej niż teraz

  Czy pracownik zatrudniony przez os. upoważnioną
Czy pracownik zatrudniony przez os. upoważnioną może być
zwolniony(zwolnić się)przez osobę która upoważniła??

Na początku proszę wybaczcie mi że wklejam tu watek założony przeze
mnei gdzie indziej ale sprawa nie cierpi zwłoki. Jak przeczytacie sami
zrozumiecie. Z góry dziękuję za pomoc wszelaką. Wybaczcie też ejśli
gdzieś będę pisał coś nie fachowo...
Otóż jest tak:

A mianowicie pracuję w urzedzie. Umowa kończy mi się z dniem 5.IX.
2004. Umowa była na mniej jak 1/2 roku (od 6.V do 5.IX), bez
zaznaczonego okresu wypowiedzenia (czyli domyślny 2 tygodnie).
Obecna szefowa robi mi problemy z odejściem, a od 1.IX mam nową -
ciekawszą, pewniejszą pracę z pewną drogą zawodową. Złożyłem
podanie o rozwiązanie za porozumieniem stron. Nie cche sie zgodzić
bo nie wie czy nie bedzie musiała zwracać za mnie kasy (prace
interwencyjne). Ja jej na to ż ena 100% nie będzie, a ona - a co jak się
zmienią przepisy?? Aż mną zatrzęsło. Do tego chce zebym jej złożył
oświadczenie (mimo że chce żebym pracował do 5.IX) że nie chcę
pracować dalej bo znalazłem coś lepszego (a do tego ona nie ma
prawa). Na to bym się może jeszcze zgodził - ale coś za coś.
Wpadłem jednak na pomysł (minął tydzien od złożenia mojego
podania) żeby jutro na piśmie mi dała, że nie rozwiąże umowy za
porozumieniem (a jak wspomniałem mam umowę na < 6 miesięcy więc
inaczej mi nie przysluguje) - co zresztą tez powinna dawno zrobić.
teraz co i jak. Pracuję w Gminnym Ośrodku pomocy społecznej który
jest jednostką (chyba tak to sie nazywa) Urzędu Gminy. Jak się nie
mylę Kierownik GOPS ma upoważienie od Wójta do przyjmowania
pracownikow i jemu własnie podlega i działa w jego imieniu. I teraz
pytanie. Czy ja mogę iść z podaniem o rozwiązanie umowy za
wypowiedzeniem do WÓJTA mimo, że umowę zawierałem z
kierownikiem GOPS??

Dzięki jednej z boardowiczek sprawa była konsultowana z kilkunastoma
kadrowymi i prawnikami i wszyscy mówili ze po raz pierwszy spotykają
się z taką wrednością.
Żey było weselej to powiem że osoba która mnie zatrudniła mówi mi że
mi nie przysługuje rozwiazanie za porozumieniem stron bo... mam
umowę na mniej jak 6 miesięcy - co jest nieprawdą bo nie przysługuje
wypowiedzenie przez JEDNĄ ZE STRON!! (jak się nie mylę art. 32
Kodeksu Pracy).

W kodeksie Pracy jest jesczze coś o dobrej woli stron - o co z tym
chodzi?? Bo ja wykazuję się dobrą wolą - powiedziałem ze nawet jak
będę na urlopie (muszę wybrać to co mam za 4 miesiące) bez
problemu mogę podskoczyć i coś wytłumaczyć nowej pracownicy...

A może pojechać z grubej rury?? 2 dni pracowałem na czarno 4 i 5.V,
bo kierowniczka nie miała kiedy jechać do PUP podpisać z nimi umowy
(jak mówiłem prace interwencyjne), a ze mną mogła podpisać dopiero
po podpisaniu z nimi (przynajmniej tak mi tłumaczyła). Moze
powiedzieć jej że skoro ona tak się trzyma swojego stanowiska to ja
będę się trzymał przepisów i zgłoszę to w PIP?? Z dowodami nie będzie
problemów - są zarejestrowane dokumenty podpisane przeze mnie...

Ciekawym jest fakt, że to ze umowa będzie na 4 miesiące
dowiedzialem się... w momencie jej podpisywania. Podpisałem - bo co
miałem zrobić. Do tego momentu było - "nie przejmuj si - nie będzie
wiele ale za rok a nawet wcześniej dostaniesz podwyżkę i to niezłą". A
teraz wyszło na to ze od września to parcowałbym - na 1/2 etatu :/...

Kurcze jak można być tak wrednym?? W nowej pracy chcą żebym nie
pracował jednoczesnie w 2 miejscach. I co ja mam do zerwał nać zrobić.
Jak tak nie mogłem nic znaleźć w końcu znalazłem. Jakby zapłacili mi
jakieś w miarę niormalne pieniądze to pewnie żebym został, ale za
600 zł chyba tylko naiwny ma nadzieję ze to wymarzona praca i ze
pracownik zostanie ;(.

Poradźcie proszę bo już nie wiem co robić :(


  [Rze] Po wyremontowanych torach hula wiatr
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3829938.html

Na połączenie z Rzeszowa do Kolbuszowej pasażerowie kolei będą musieli poczekać
jeszcze do kwietnia
O reaktywacji trasy ze stolicy Podkarpacia do Warszawy przez Kolbuszową,
Tarnobrzeg i Radom mówi się od dawna. Dzięki temu pasażerowie nie musieliby
jeździć pociągami przez Kraków i zaoszczędziliby nawet dwie godziny. W ubiegłym
roku rozpoczęły się prace na pierwszym odcinku od Rzeszowa do Kolbuszowej. W
remont zaangażowały się samorządy, które na pomoc kolei wysłały bezrobotnych. Ci
w ramach prac interwencyjnych karczowali krzaki i drzewa, który zarosły
nieużywaną trasę.

Pociągi z Rzeszowa do Kolbuszowej miały zacząć jeździć 10 grudnia, czyli od
wprowadzenia nowego rozkładu jazdy. Zapowiadano, że będzie kursować sześć
składów. Jednak z powodu jednego mostu, który trzeba było wyburzyć i postawić na
nowo, termin przesunięto na początek stycznia. Teraz, mimo że trasa jest gotowa,
po torach hula wiatr. Mało tego, kolejarze obawiają się, że wykonane prace pójdą
na marne, bo wyremontowane obiekty mogą zostać zdewastowane. - Pociągi na razie
nie ruszą, bo urząd marszałkowski nie daje nam na nie dofinansowania. Jeśli
dostaniemy pieniądze, możemy ruszyć nawet dzisiaj - mówi Janusz Wnęk z
Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP.

- Nie mamy informacji, że tory są przygotowane do jazdy - stwierdza Jan Lech,
dyrektor departamentu dróg i transportu urzędu marszałkowskiego. - Jeśli ją
dostaniemy, natychmiast postaramy się o potrzebne środki -. Mieczysław Borowiec,
dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie, jest oburzony: - Pismo zostało

mogą jeździć pociągi. I dodaje: - Mieliśmy małe opóźnienie, ale wywiązaliśmy się
z wszystkich zobowiązań. Jeśli pojawiły się jakieś wątpliwości, dlaczego nikt
się z nami nie skontaktował.

Jednak nieoficjalnie dowiadujemy się, że cała ta dziwna sytuacja jest na rękę
urzędowi marszałkowskiemu. Kolej już tyle razy dawała mu "popalić", że łatwo
zwalić na nią całą winę. A wiadomo: kiedy pociągi nie jeżdżą, nie trzeba
dofinansowywać przewozów.

Jacek Guzik z urzędu marszałkowskiego sprawdził historię korespondencji z PLK.
Twierdzi, że 27 listopada do urzędu dotarło pismo, że z wykonawcą ustalono
ostateczny termin zakończenia prac na 31 grudnia. - To nie jest dokument
potwierdzający, że prace zostały zakończone - stwierdza Guzik.

Co ciekawe, 2 stycznia odbyło się nawet spotkanie władz województwa
podkarpackiego z przedstawicielami Polskich Linii Kolejowych i Przewozów
Regionalnych. Rozmawiano o dalszych pracach na trasie Rzeszów - Warszawa. Nikt
jednak nie sygnalizował, że urząd marszałkowski nie wie, że prace na odcinku
Rzeszów-Kolbuszowa się zakończyły.

Skoro trasa jest już gotowa, kiedy zaczną jeździć nią pociągi? Guzik tłumaczy: -
W ubiegłym roku zrobilibyśmy tylko aneks do umowy dotyczący tych pociągów, a w
tym roku umowy na dofinansowanie przewozów regionalnych jeszcze nie ma.

Zarząd województwa chce na dofinansowanie wydać 27 mln zł, PKP domaga się 34,5
mln zł. - Negocjujemy z Przewozami Regionalnymi wysokość dofinansowania.
Będziemy też rozmawiać, od kiedy i w jakich godzinach miałyby kursować pociągi
na trasie Rzeszów - Kolbuszowa - mówi Guzik.

Realny termin uruchomienia połączeń Rzeszów - Kolbuszowa to 1 kwietnia.


  nie place i dobrze mi z tym :)

Ciekawe czy moga skorygowac tak:
jak miales neo i nie placiles, to zaplac bo jest umowa i wyrownaja
abonament
(w stecz) do stnd.
bo na socjalu nie mozna bylo tego miec w tym czasie???



Chyba nie.
Ty zobowiązałeś się do płacenia za uslugę Neo.
Mialeś plan socjalny i nie polecales go zmieniać.
TPSA NIE MA PRAWA samowolnie zmieniac komuś plan taryfowy.
Choć takie coś juz się zdarzało i koledzy na grupie o tym pisali.
Mogą dać (gdy to odkryją) tobie do wyboru - albo Neo albo socjalny.
I nie mogą twierdzić, ze zlecając uslugę Neo domyślnie zgodziłeś się na
zmianę abonamentu.
Bo jeśli niby domy ślnie zgodziłęś się to na jaki ? Standardowy? TWiW ? DWiW
?
Nie mogą żadnego aktywowac domyslnie bo nie ma czegos takiego jak abonamnet
domyslny.
Gdyby próbowali to daj znać. Praca albo jakis program interwencyjny w TV
bardzo wtedy pomaga.
To, ze włączono Tobie Neo (zgodnie ze zleceniem) to inna sprawa), a inna to,
ze masz socjalny (też zgodnie z Twoim zleceniem).
Bład pracownika TPSA nie moze spowodować automatycznej zmiany planu
taryfowego a już w żadnym wypadku obciążaniem Ciebie wstecz skutkami
finansowymi takie błędu.
Bo zawsze możesz powiedzieć iż własnie włączono to co Ty chciałeś, czyli Neo
na socjalnym a gdyby Cię pracownik poinformował, ze musisz zmienić plan
taryfowy to byś zrezygnował.
Pracownik nie poinformował, więc znaczy, ze można było.
Ja miałem kiedyś podobną sytuację w nieistniejących chyba już dziś
Promocyjnym Centrum Telekomunikacji, w kótrym (na targowej) zamówiłem
połączenie wideotelefoniczne do kumpla, który był w analogicznym PCT na Św.
Barbary (7-8 km odległosci przez Wisłę w Warszawie).
Byłem podobno pierwszym klientem zamawiającym krajowe połączenie
wideotelefonicze (bo dwa były wideotelefony wtedy w Polsce, takie
ogólnodostępne).
Ludzie zamawiali wtedy do rodzin w USA.
Upewniłem się co do ceny (miała być taka jak połączenie lokalne) uciąłem
sobie pogawętkę przez to cudo. Po 15 minutach postanowiliśmy, ze teraz
kumpel zadzwoni do mnie.
Po skończonym połączeniu (około 2* 15 minut z tym, ze ja 15 minut i on 15
minut) przyszlo do placenia.
Jak to w Polsce, się okazało.....
że to połączenie szło przez Komertel i amy plącić jakieś chore pieniądze.
Byliśmy wtedy uczniami i nie mieliśmy dużo kasy.
On i ja odmówiliśmy zapłaty komunikując się za pomocą autoamtów
telefonicznych tam wiszących.
Pracownice zawołały jakiś kierowników.
"Mądrzy" kierownicy mówili, ze "musimy" zapłącić bo usluga byla
zrealizowana.
ja im na to, że pracownice udzieliły informacji o cenie usługi i na tą cenę
sie zgodziłem i taką mogę zapłacić.
Nawet pracownica przy nim przyznałą ze podała normalną lokalną cenę.
On na to, ze to nie istotne bo ta usluga kosztuje ile kosztuje i ze MUSZĘ
zapłacić i juz.
ja na to , ze gdybym wiedział ile to kosztuje to na usługę bym się nie
zdecydował (przecież nie muszę czytać regulaminów gdy pytam pracownika firmy
ile to kosztuje - nawet nielegalne jest w supermarketach gdy cena na stoisku
jest inna niż w kasie a tu to jaskrawy przykład naciągactwa).
Miało tyle i tyle kosztować , no to się zdecydowałem, skorzystałem i chcę
płącić a tu masz ci los.
Toż to działanie gangsterskie - taki dług nie do oddania co się okazuje po
fakcie.
Kierownik cś tam o policji napomknął na to ja, ze owszem bardzo chętnie,
popieram wezwanie policji i chętnie zaczekam. Mogę nawet sam wezwaać bo tu
są automaty a połączenie z Polciją jest bezplatne.
No i wymiękł. Ale w końcu zapłąciłem bo kobita prawie się rozpłąkała, z eona
teraz (bez pretensji) będzie to musiała sama z własnej kieszeni zapłacić.
No i zal mi się jej zrobiło i zapłaciłem.
Po drugiej stronie rzeki nie byli tacy ulegli i "mili" więc kumpel nie
zapłacił. też chciał wzywać polcję i tej policji sami się ulekli i sobie
poszedł. Nie zapłacił, tzn zapłącił jak za lokalną.

Morał z tego taki iz często należy samemu proponować wzywanie Policji. To
dobrze dział na takowych cwaniczaków.
Nawet czasem działa to na samą Policję.
Kiedyś próbowano czepiajac się bezpodstawnie w czasie kontroli drogowej
wymusić łapówę na co ja sam zaczłem wpychać się do radiowozu żądają
aresztowania... :)) to znaczy ządałem pojechania na komisariat i
"wyjasnienia sprawy".
panicznie się tego przestraszyli i dali sobie spokój.
pozdrawiam,
Michał


  Autostrada Wroclaw-Opole

| [...] chyba nawet wiekszosc autostrad buduje GDDP za pieniadze budzetowe.
Otoz to - a myslisz, ze dostaja je w formie kredytu czy dotacji celowej ?



W zaistnialej sytuacji ch* wie jak to traktowac: czy jako dotacja celowa,
czy jako kredyt ze splat ktorego beda budowane nastepne :-)

| A4 bedzie [tzn jest planowane] platna cala, mimo ze powstaje/remontuje z
| panstwowych pieniedzy. Akurat krakowski odcinek wymagal pewnego
| "dostosowania do wymogow" ktore Stalexport za wlasne pieniadze dokonal.
Taaa... siatka naokolo, MOP'y i bramki. I 10zl za przejazd w jedna strone...



Ale pytanie ile z tego ma SE, a ile trafia do GDDP ? Bo moze np 3zl
i 7zl ?

| Taka chyba istota koncesji i przetargow ze wydaje sie temu kto
| wiecej placi/ma lepsza oferte.
Owszem - ale to nie u nas... wazniejsze sa uklady ew. wysokosc "upominkow".



Eee - widziales przetarg na UMTS. Kto tam komu upominki dawal ? :-)

System koncesyjny jest korupcjogenny z zalozenia : wszystko jest kwestia



Jak kazdy system gdzie ktos wydaje nie swoje pieniadze ..

A czy ktos pyta ile wplacaja kierowcy ? O ile sie nie myle podatek drogowy
mial isc na budowe autostrad - wiec "sprzedawanie" ich teraz kierowcom to
jawne zlodziejstwo : placimy dwa razy za to samo ! Gdyby ktos Cie tak wy...
w biznesie to zaraz bys go ciagal po sadach (sondach :o) - a tutaj wolisz
"nie demonizowac" ?



"demonizowanie" odnosilo sie do twierdzenia ze SE w zamian za troche siatki
zarabia krocie - nie wiem ile naprawde zarabia a ile trafia do budzetu.
A krojenie mnie ... od dawna mam wrazenie ze wiecej podatkow wplacam w
paliwie niz dochodowym, ale zauwaz ze w wielu panstwach jest podobnie.
Paliwo drozsze niz u nas i autostrady platne ..

| I tak bysmy zaplacili :-( Co poza akcyza na paliwa i pojazdy mozna
podniesc ..
Np. "reke na wladze ludowa"... a niewykluczone ze i do tego dojdzie jak
bezrobocie wzrosnie powyzej 20%.



Ale wiesz - te hordy bezrobotnych to podniosa pod haslem "zabrac bogatym
mercedesy i dac nam biednym" :-)

| Tak wyglada u nas "walka z bezrobociem"...
| Wszedzie tak wyglada :-(
O nie - czym to sie rozni wg. Ciebie od oblozenia kierowcow dodatkowym
podatkiem na bezrobotnych, odprowadzanym do kasy gminnej ? Miejsca pracy
maja cos wytwarzac, lub swiadczyc potrzebne uslugi



Ale latwiej zrobic uslugi pozorowane :-) I to na calym swiecie :-)

Gdyby tych palantow wyposazyc w lopaty, i kupic kilka starych
asfaltowozow to mielibysmy o polowe mniej dziur w ulicach. Ale to zbyt
skomplikowane zeby wpadl na to urzednik - trzeba by miasto sprywatyzowac...



To wcale nie jest takie skomplikowane. Znajoma urzedzniczka majac fundusz
na prace interwencyjne co zrobila ... oglosila przetarg na zorganizowanie
takich prac, co bedzie samemu organizowala.

| Jedyna roznica ze parkingow w centrum nie tak latwo zbudowac.
| Jesli nie beda platne - to po prostu wolnych miejsc nie bedzie..
Alez niech sobie zbuduja i pobieraja oplaty ! Jest to badz co badz biznes :
inwestujesz dla zysku.



Tylko trudno inwestowac w dzialke ktora jest darmowa. Efekt bedziesz
mial taki jak z autostradami: nie ma ani autostrad, ani dobrych drog :-)

Krotko mowiac biora pieniadze za nic !
A wystarczyloby wprowadzic ograniczenia parkowania w centrum zapewniajace
przejezdnosc ulic i bezlitosnie je egzekwowac. Kto sie nie zmiesci -
skorzysta z parkingu. Ale masz wybor : np. mozesz przyjechac do pracy
godzine wczesniej, zeby miec gdzie zaparkowac, prawda ? ;o)



Wiesz - ja przyjade do pracy. Tylko moj klient do mnie nie przyjedzie,
a dokladniej do mojego pracodawcy :-)
Co moze jest i dobrym pomyslem bo sie centrum rozproszy ..

Wiem jak to boli, ale znow niestety - na calym swiecie tak jest ..

| Wiesz - RWPG sie skonczyl i czemu Rosja ma kupowac drogi polski cukier
| zamiast taniego europejskiego ?
Rynki wschodnie rozlozyl brak rzadowych gwarancji kredytowych dla
eksporterow - skutki "klimatu politycznego". A umowy barterowe byly
korzystne, skoro mozna bylo placic miesem i zbozem za rope i gaz  - a nie
twarda waluta.



Komunizm sie skonczyl, mamy wolny rynek. Po co jakis barter jesli
mozna normalnie kupic i sprzedac ? Juz Fenicjanie wymyslili pieniadze :-)

Ceny zawsze mozna bylo negocjowac.



Trudno negocjowac ponizej ceny produkcji ..

J.


  [PR] KZK: drżyjcie gapowicze, wracają kontrolerzy
Za:
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,6140541,KZK__drzyjcie_gapowi...

KZK: drżyjcie gapowicze, wracają kontrolerzy

Jacek Madeja

2009-01-08, ostatnia aktualizacja 2009-01-09 09:09

Komunikacyjny Związek Komunalny GOP znalazł sposób na brak chętnych do
sprawdzania biletów i rekrutuje kontrolerów w ramach prac interwencyjnych.

Pasażerowie, zwłaszcza ci podróżujący na gapę, na brak kontrolerów nigdy
nie narzekali. Teraz będą musieli zmienić swoje postanowienia i zacząć
kupować
bilety.

Na brak chętnych do obsadzenia stanowisk kontrolerskich
KZK GOP
narzeka od dawna.
Poprzedni rok to jednak prawdziwa katastrofa.
Zawodowych kontrolerów na całą aglomerację została niecała trzydziestka. -
To kropla w morzu potrzeb, tym bardziej że część z nich pracuje przy
biurku.
Mamy jeszcze kilkudziesięciu zatrudnionych na umowę-zlecenie, tzw.
kontrolerów społecznych, ale zawodowcy są o wiele bardziej wydajni i
lepiej się sprawdzają
- podkreśla
Alodia Ostroch,
rzeczniczka KZK GOP.

Do tej pory związek bezskutecznie szukał kontrolerów przez urzędy pracy.
Chętnych było jak na lekarstwo. Zdesperowani szefowie KZK GOP o pomoc
zwrócili
się nawet do strażników miejskich, którzy po godzinach mieli łapać
gapowiczów. Pomysł upadł tak szybko, jak się narodził. - Dużo kontrolerów
rekrutowaliśmy
spośród poborowych, którzy odrabiali w ten sposób służbę wojskową. Teraz,
od kiedy armia przechodzi na zawodowstwo, to się skończyło. Poza tym to
zawód,
który nie cieszy się dużym prestiżem - przyznaje Ostroch.

Nieobecność kanarów chwalą sobie za to podróżujący na gapę. Żeby natknąć
się na kontrolera, trzeba mieć nie lada pecha. - Kilka razy w tygodniu
jeżdżę tramwajem
z Chorzowa do Katowic i kanara nie widziałem od kilku miesięcy. Nie
powiem, żeby mi ich brakowało - mówi jeden z pasażerów.

Dotkliwy brak pracowników odczuwają za to w KZK GOP. Kontrolerzy są batem
na niepłacących za bilety, a mandaty, które wystawiają, to znacząca
pozycja w
budżecie związku. Dlatego KZK wziął się na sposób i chętnych do
niepopularnego zawodu zaczął szukać przez prace interwencyjne. Spośród 13
śląskich urzędów
pracy pozytywnie odpowiedziało siedem. Dzięki ich pomocy na dwuletnie
umowy udało się zatrudnić już dziewięć osób. Początkujący kontroler może
liczyć na
zarobki około 1800 zł brutto.

- To forma zatrudnienia bezrobotnego, gdzie część pensji pokrywa urząd
pracy. Mogą z niej skorzystać m.in. osoby bardzo młode albo długo
pozostające bez
pracy. Tak jak w przypadku innych ofert dwukrotna odmowa przyjęcia pracy
wiąże się z utratą statusu bezrobotnego na trzy miesiące - tłumaczy Iwona
Gadomska-Dysy
z katowickiego urzędu pracy.

Jednak w przypadku kontrolerów nikt nie stawiał bezrobotnych pod ścianą.
Jeśli stwierdzili, że się nie nadają, mogli odmówić.

- To specyficzna praca. Czasem dochodzi do szarpaniny z pasażerami, więc
trzeba mieć dobre przygotowanie fizyczne. Potrzebna jest też gruba skóra,
bo codziennie
człowiek nasłucha się niewybrednych przekleństw o sobie i swojej
rodzinie - podkreśla Tomasz Musioł, zawodowy kontroler z 16-letnim stażem.

23-letni Konrad Górski z Bytomia najpierw był na stażu w sekretariacie w
szkole podstawowej, później służył w policji. Teraz w ramach prac
interwencyjnych
rozpoczął pracę jako kontroler. - Nie jest łatwo, jak w każdej pracy z
ludźmi. Wiadomo, że kontrolerów mało kto lubi, ale można się
przyzwyczaić - zapewnia
Górski.

- Przez cały czas szukamy też pracowników w normalnych konkursach. Jeśli
to nie przyniesie rezultatu, znów będziemy się starali skorzystać z
programu prac
interwencyjnych. Widać to przyniosło dobre rezultaty. Potrzebujemy jeszcze
około 20 osób, żeby system był szczelny i żeby można skutecznie wyłapywać
gapowiczów
- ocenia Ostroch.


  Bezzwrotne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej
Jeżeli jesteś osobą bezrobotną, zarejestrowaną w urzędzie pracy i myślisz o założeniu własnej działalności gospodarczej, możesz skorzystać z pomocy urzędu pracy, który dysponuje środkami z Funduszu Pracy i może udzielać bezzwrotnych dotacji na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.

Możliwość taką daje osobom bezrobotnym art. 46 ustawy z 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Na mocy tego artykułu osoby bezrobotne mogą składać wnioski o przyznanie jednorazowych środków z Funduszu Pracy na podjęcie działalności gospodarczej. Kwota, o jaką może starać się osoba bezrobotna, to maksymalnie 500 proc. przeciętnego wynagrodzenia, obowiązującego w dniu zawarcia umowy.

Dotacje te udziela się na założenie działalności gospodarczej, jednak z zgodnie z artykułem art. 62 ust. 1, pkt. 2 lit. b - dotacje te można przeznaczyć również na podjęcie pozarolniczej działalności lub na zakup ziemi, nie wyłączając działalności wytwórczej lub usługowej związanej z rolnictwem. Jednak wykorzystanie dotacji na działalność pozarolniczą dotyczy tylko tych osób bezrobotnych, z którymi stosunek służbowy lub stosunek pracy został rozwiązany z przyczyn dotyczących zakładu pracy, i które podlegają ubezpieczeniu społecznemu rolników.

O przyznanie środków osoba bezrobotna, zarejestrowana w UP powinna zgłosić się z wnioskiem do starosty właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu.

Ważnym warunkiem, który musi spełnić osoba bezrobotna jest także fakt, iż w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie odmówiła - bez uzasadnionej przyczyny, przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, wykonywania prac interwencyjnych lub robót publicznych.

We wniosku tym należy określić:
* kwotę o jaką ubiega się osoba bezrobotna,
* rodzaj zamierzonej działalności gospodarczej,
* kalkulację kosztów związanych z podjęciem działalności,
* źródła ich finansowania oraz przedstawienie działań podjętych na rzecz uruchomienia działalności dotyczących w szczególności pozyskania lokalu, uzyskania niezbędnych pozwoleń oraz odbycia szkoleń,
* szczegółową specyfikację i harmonogram zakupów w ramach wnioskowanych środków oraz
* przewidywane efekty ekonomiczne prowadzenia działalności gospodarczej.

Ponadto należy dołączyć oświadczenie o nie korzystaniu dotychczas ze środków Funduszu Pracy lub innych funduszy publicznych na podjęcie działalności gospodarczej lub rolniczej oraz oświadczenie o spełnianiu innych warunków do otrzymania wnioskowanej kwoty.

O uwzględnieniu lub odmowie uwzględnienia wniosku starosta powiadamia wnioskodawcę w ciągu 30 dni od dnia złożenia wniosku, a następnie - w przypadku uwzględnienia wniosku - zostaje zawarta pisemna umowa między starostą i bezrobotnym.

Umowa ta zawiera w szczególności zobowiązanie bezrobotnego, który otrzymał dotacje do:
* udokumentowania i rozliczenia - w określonym w umowie terminie - wydatkowania zgodnie z przeznaczeniem środków otrzymanych przez bezrobotnego,
* zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi, w ciągu 30 dni od dnia otrzymania wezwania starosty, w przypadku wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem środków, prowadzenia działalności na okres krótszy niż 12 miesięcy lub naruszenia innych warunków umowy.

Zapis w umowie dotyczący obowiązku rozliczenia się przez bezrobotnego z otrzymanych środków oraz zwrotu wraz z ustawowymi odsetkami przyznanych środków dotyczy jedynie tych sytuacji, w których bezrobotny uzyskawszy bezzwrotne dotacje, wykorzystuje je niezgodnie z postanowieniami umowy.

Bezrobotny zamierzający podjąć działalność gospodarczą, który stara się o bezzwrotne dotacje, może również wnioskować o przyznanie refundacji do 80 proc. udokumentowanych kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa dotyczących tej działalności, poniesionych w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia rozpoczęcia działalności gospodarczej. Wysokość refundacji nie może przekroczyć kwoty przeciętnego wynagrodzenia.

Osoba bezrobotna, która otrzymała bezzwrotną dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej straci status osoby bezrobotnej z dniem podjęcia działalności gospodarczej - od dnia wskazanego w zgłoszeniu do ewidencji.

O szczegółowe informacje dotyczące złożenia wniosku oraz innych niezbędnych do jego rozpatrzenia dokumentów należy pytać w powiatowych urzędach pracy.

żródło

  Zapytania i odpowiedzi do SIWZ sprawa nr 15/PN/08
Jednostka Wojskowa 4408
ul. Wojska Polskiego 1
66-100 Sulechów
Dotyczy: odpowiedzi na pytania do SIWZ przetargu nieograniczonego na sługę ochrony terenów, obiektów, urządzeń oraz osób, mienia i porządku na terenie chronionym, realizowaną na rzecz Jednostki Wojskowej 4408 w Sulechowie w całodobowym systemie zmianowym przez Specjalistyczną Uzbrojoną Formację Ochronną (SUFO) w formie bezpośredniej ochrony fizycznej. Sprawa nr 15/PN/08.

Pytania zadane.
1. Czy pracownicy grupy interwencyjnej mają posiadać poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli „Zastrzeżone”?
2. Czy przeprowadzenie wizji lokalnej w innym terminie jest możliwe, i czy wizja lokalna jest obowiązkowa?
3. W związku z art. 8 ust. 1 ustawy Prawo zamówień Publicznych, każde postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego jest jawne, prosimy o informację, kto obecnie ochrania Państwa obiekt i za jaką stawkę (pracownik z licencją i bez licencji)?
4. Proszę o podanie informacji, czy pracownicy ochrony mają być zatrudnieni na umowę o pracę?
5. Czy Zamawiający wyraża zgodę by pracownicy ochrony byli zwolnieni z obowiązku posiadania poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli poufne w związku ze zmianami jakie zostały wprowadzone w paragrafie 1 ust. 1 pkt. 4 -–ust. 6 Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 20 marca 2008r. w sprawie szczegółowych zadań pełnomocników ochrony oraz szczególnych wymagań w zakresie ochrony fizycznej jednostek organizacyjnych podległych MON lub przez niego nadzorowanych (Dz. U. z dnia 4 kwietnia 2008r.). Zgodnie z cytowanym wyżej rozporządzeniem w sprawie stref ochronnych objętych dostępnością pracowników z poświadczeniem bezpieczeństwa o klauzuli POUFNE wyłączono strefę administracyjną ( a tylko w tej firma ochroniarska pełni obowiązki).
6. Wykonawca zgodnie z § 36 ust. 5 Pzp może powierzyć wykonanie zamówienia podwykonawcą, z wyjątkiem przypadku, gdy ze względu na specyfikę przedmiotu zamówienia Zamawiający zastrzeże w SIWZ, że część lub całość zamówienia nie może być powierzona podwykonawcą „ze względu na specyfikę przedmiotu zamówienia”. Brak jest podstaw, by Zamawiający uznał iż podjazd grupy interwencyjnej narusza cytowany wyżej przepis. W związku z powyższym wnosimy o umożliwienie wykonawcy powierzenia części usługi dotyczącej grupy interwencyjnej podwykonawcą. Informujemy, iż wykonawca ponosi odpowiedzialność za całą świadczoną usługę, a nie tylko za część.
7. Czy termin rozpoczęcia usługi od 10.01.2009 jest wymagany? Prosimy o modyfikację, czyli postawienie wymogu terminu 12 miesięcy od podpisania umowy. Zamawiający nie ma wiedzy, czy postępowanie się nie przedłuży o procedurę protestacyjno – odwoławczą.

Odpowiedź Zamawiającego na powyższe pytania

Ad.1. Pracownicy grupy interwencyjnej muszą posiadać poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli „Zastrzeżone”.
Ad. 2. Przeprowadzenie wizji lokalnej jest możliwe w innym terminie po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym daty czynności z przedstawicielem Zamawiającego kpt. Wojciechem Michalskim. Protokół z wizji lokalnej obiektów załącznik nr 9 do SIWZ jest dokumentem który należy przedłożyć zgodnie z punktem IX SIWZ.
Ad.3. Jednostka Wojskowa 4408 nie była do tej pory ochraniana przez firmę zewnętrzną.
Ad. 4. Zamawiającego nie interesuje forma zatrudnienia pracownika.
Ad. 5. Nie wyraża się zgody by pracownicy ochrony byli zwolnieni z obowiązku posiadania poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli poufne w związku ze zmianami jakie zostały wprowadzone w paragrafie 1 ust. 1 pkt. 4 -–ust. 6 Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 20 marca 2008r. w sprawie szczegółowych zadań pełnomocników ochrony oraz szczególnych wymagań w zakresie ochrony fizycznej jednostek organizacyjnych podległych MON lub przez niego nadzorowanych (Dz. U. z dnia 4 kwietnia 2008r.).
Ad. 6. Nie wyrażamy zgody na powierzenie wykonania części lub całości zamówienia podwykonawcom pkt. III SIWZ Opis Przedmiotu Zamówienia (ostatni akapit).
Ad. 7. Termin rozpoczęcia usługi od 10.01.2009 jest wymagany.

DOWÓDCA JW 4408

/-/płk dypl. Sławomir OWCZAREK